Wspinaczka wysokogórska. Choroba wysokościowa i inne zagrożenia

Pośród różnorakich kłopotów, w które możemy wpaść podczas wspinaczki wysokogórskiej (powyżej 2750 m n.p.m.), ważną, choć być może niedominującą grupą są zagrożenia natury medycznej. Najważniejsze niebezpieczeństwa można z grubsza przypisać do trzech kategorii. Są to: zagrożenia związane z oddziaływaniem światła słonecznego, choroby wywołane przez długotrwałe przebywanie w niskich temperaturach oraz schorzenia związane z niedociśnieniem i niedotlenieniem.
Sprawdź objawy choroby wysokościowej.

Ślepota śnieżna w górach

Podstawowym zagadnieniem, o którym należy wspomnieć, jest tak zwana ślepota śnieżna. Doświadczeni taternicy wiedzą doskonale, że wyruszanie w góry bez odpowiedniego sprzętu chroniącego oczy to proszenie się o kłopoty. Pochłaniane przez narząd wzroku promieniowanie UV może doprowadzić do bólu oczu, powstania stanu zapalnego w rogówce, a nawet jej owrzodzenia. Istnieje również ryzyko tymczasowej utraty wzroku.

Oparzenia w górach

Osobnym problemem są oparzenia. Trzeba mieć świadomość, że mimo panujących na dużych wysokościach relatywnie niskich temperatur, światło słoneczne wciąż może być bardzo niebezpieczne dla naszej skóry. Co więcej, z powodu zwiększonej emisji promieniowania UV oraz odbijania się światła od śniegu, do wystąpienia oparzeń w wysokich partiach gór potrzeba na ogół znacznie krótszego czasu. Na niebezpieczeństwo związane z oparzeniami wyczulone powinny być szczególnie osoby o jasnej karnacji. Światło słoneczne na dużej wysokości nie tylko bardzo szybko opala, ale jego intensywność może doprowadzić do oparzenia skóry, a następnie jej złuszczania. Może zatem pozostawić trwałe ślady po oparzeniu słonecznym. Dotyczy to zwłaszcza twarzy, szyi i dłoni, ponieważ na ogół, z powodu niskiej temperatury, reszta ciała jest osłonięta.

Hipotermia w górach

W trakcie górskich wędrówek uważać trzeba także na niskie temperatury. Jedno z podstawowych zagrożeń związanych z chłodem stanowi hipotermia. Dochodzi do niej wówczas, gdy temperatura naszego ciała spada naprawdę szybko – szybciej, niż jest ono w stanie samodzielnie ją regulować. Szczególnie wyczulonym należy być, gdy wokół panuje chłód, połączony z dużą wietrznością, gdy nie jesteśmy odpowiednio ubrani, lub gdy z jakiegoś powodu zmokniemy. Do objawów hipotermii zaliczyć można przedłużającą się, nieuzasadnioną senność lub stan oszołomienia, dreszcze, zaburzenia widzenia, czy problemy z mówieniem. Stan chorego może się również pogorszyć, doprowadzając w konsekwencji do spowolnienia akcji serca, utraty przytomności, a nawet śmierci.

Odmrożenia w górach

Niskie temperatury niosą ze sobą jeszcze jedno niebezpieczeństwo – odmrożenia. Za pierwsze objawy uznać należy zaczerwienioną skórę, jej swędzenie, mrowienie lub pieczenie, zmianę koloru i zauważalny spadek temperatury w dotkniętym przez mróz miejscu. Pozostawione bez reakcji, odmrożenia mogą doprowadzić do trwałego uszkodzenia tkanek, a w konsekwencji nawet do konieczności chirurgicznego usunięcia dotkniętego martwicą fragmentu ciała.

Choroba wysokościowa

Przyczyną problemów ze zdrowiem na szlaku są niedociśnienie oraz niedotlenienie, powodujące tak zwaną chorobę wysokościową. Do jej objawów należeć mogą bóle głowy, zmęczenie, utrata apetytu, a czasem również wymioty.

– Choroba wysokościowa jest reakcją naszego organizmu na niedotlenienie tkanek. Na wysokości 3000 m n.p.m. zawartość tlenu w powietrzu wynosi tylko6 9% zawartości na poziomie morza – wyjaśnia dr hab. n. med. Bożena Walewska-Zielecka, lekarz medycyny podróży Medicover.

Schorzenie to może dotknąć każdego podróżnika. Wzmożona czujność oraz dobrze dobrany sprzęt nie są w stanie ustrzec nas przed chorobą wysokościową tak, jak czynią to w przypadku słońca czy chłodu.

– Wrażliwość organizmu na niedotlenienie jest indywidualna, nie zależy od doświadczenia podróżniczego ani od wydolności fizycznej. Osoba, która do tej pory nie podróżowała wrejony położone powyżej 2500 m n.p.m., nie jest w stanie przewidzieć, czy wystąpi u niej choroba wysokościowa. Ktoś, kto przebywał kiedyś w rejonach wysokogórskich i nie odczuwał objawów choroby wysokościowej, jest co prawda w grupie niskiego ryzyka, jednak możliwość wystąpienia choroby podczas kolejnej podróży nadal istnieje – zauważa dr Bożena Walewska-Zielecka.

Objawy choroby wysokościowej

Objawem choroby wysokościowej jest przede wszystkim ból głowy z nudnościami i czasem wymiotami (podobny do migreny).

Obrzęk mózgu, obrzęk płuc

Choroba wysokościowa jest niebezpieczna również dlatego, że może czasem przyjąć poważniejsze postaci, takie jak obrzęk mózgu (High Altitude Cerebral Edema – HACE), czy płuc (High Altitude Pulmonary Edema – HAPE). Obrzęk mózgu objawia się zaburzeniami świadomości, zawrotami głowy oraz zaburzeniami koordynacji ruchowej. Obrzęk płuc wiąże się z kolei dusznością, osłabieniem oraz kaszlem. Zarówno jedna, jak i druga postać choroby stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla chorego.

– W przypadku wystąpienia obrzęku mózgu, jeślipodróżnik nie zejdzie z wysokości, na której przebywa, grozi mu śmierć w ciągu 24 godzin od wystąpienia zaburzeń koordynacji ruchowej – przestrzega dr Bożena Walewska-Zielecka. Jeszcze groźniejszy jest obrzęk płuc. – Przebiega gwałtowniej, niż obrzęk mózgu, i ryzyko zgonu jest większe. Należy natychmiast opuścić miejsce pobytu i zejść w dół. Jeśli wyprawa dysponuje tlenem – należy podawać tlen i schodzić.

Choroba wysokościowa – jak leczyć

W przeciwdziałaniu chorobie wysokościowej pomóc mogą leki takie jak acetazolamid oraz dostępne jedynie na receptę deksametazon i nifedypina. Nie są one jednak uniwersalnie skuteczne, najlepszą obroną wobec wpływu dużych wysokości na nasz organizm pozostaje więc jego naturalna zdolność aklimatyzacji. Przeciętnemu, dorosłemu człowiekowi zajmuje ona od 3 do 5 dni. Warto więc pamiętać, by nie pokonywać zbyt szybko zbyt dużych wysokości.

– Nie należy wspinać się powyżej 2750 m n.p.m. w jeden dzień i spać na tej wysokości. Podczas snu niedotlenienie jest większe, a zatem ryzyko wystąpienia choroby wysokościowej jest również większe – przestrzega dr Bożena Walewska-Zielecka. – Poczynając od 2750 m n.p.m. powinno się pokonywać dziennie nie więcej niż 500 m n.p.m., a powyżej 3750 m n.p.m. należy zapewnić sobie jeden dzień odpoczynku. Przystanek taki powinien również powtarzać się po każdym kolejnym pokonanym kilometrze, czyli co około dwa dni. Jeśli z jakichkolwiek powodów wspinaczka musi być szybsza, koniecznie należy przyjmować acetazolamid.

Inne zagrożenia w górach

Wymienione powyżej zagrożenia należą do grupy najczęściej występujących, w żadnym wypadku nie można ich jednak uznać za jedyne. Istnieje cała gama różnorakich czynników, na które należy zwracać uwagę. Dla przykładu, warto wiedzieć, że na dużych wysokościach, z uwagi na niedociśnienie i niedotlenienie, dochodzi do stłumienia naszego układu odpornościowego. Wkonsekwencji tego stanu rzeczy praktycznie każda infekcja może mieć przebieg ostrzejszy, niż w warunkach normalnych. Problem mogą stanowić także różnego rodzaju rany i skaleczenia – będą się one goić wolniej i wymagać od nas więcej uwagi.

Z tego samego powodu niezwykle ważne jest skontrolowanie swojego stanu zdrowia przed rozpoczęciem wyprawy. Panujące w górach ciężkie warunki oraz wysiłek, związany z samą wspinaczką, mogą doprowadzić do nasilenia się występujących już wcześniej problemów ze zdrowiem – nawet takich, które dotychczas przebiegały bezobjawowo. Na szczególną uwagęzasługują w tym przypadku choroby układu krążenia, a także cukrzyca.

Na specjalną wzmiankę zasługuje również sytuacja, gdy cel naszej wyprawy położony jest w kraju, w którym istnieje ryzyko zarażenia się malarią. Choć przenoszące chorobę komary nie występują na wysokościach powyżej 2000 m n.p.m., to możliwe jest zarażenie się w trakcie pobytu na nizinach, nie obejdzie się więc bez normalnej dla tego typu sytuacji prewencji, czyli przyjmowania profilaktycznych leków. Znaczenie ma tu jednak wybór konkretnego preparatu.

– Najczęściej stosowanym lekiem jest atorwakwon-proguanil. Również skutecznym i tańszym, choć bardziej kłopotliwym w stosowaniu środkiem zapobiegawczym jest doksycyklina. Lekiem, który odradzałabym w przypadku planowania podróży wysokogórskiej, jest zaś meflochina – radzi dr Bożena Walewska-Zielecka. – Jednym z możliwych ubocznych działań meflochiny są objawy neurologiczne, które mogą naśladować objawy choroby wysokościowej i HACE, a zatem może ona opóźnić właściwą pomoc – dodaje.

autor Bartosz Świątek
Data dodania 11.12.2017