Zabawy z dzieckiem

Wyobraź sobie środowe popołudnie – to już nie poniedziałek, ale do weekendu wciąż daleko. Wracasz do domu po kolejnym intensywnym dniu w pracy, myślami wciąż krążąc wokół spięcia z kolegą z zespołu i układając plan działania na jutro. W progu domu wita cię wyczekujący i niecierpliwy głos dziecka: „Pobaw się ze mną!”. Masz ochotę wziąć nogi za pas, czy raczej z optymistyczną lekkością w głosie rzucasz: „Jasne, co proponujesz?”.

Jest wiele powodów, dla których czasem wolelibyśmy wybrać pierwszą opcję. W takich chwilach warto sobie przypomnieć, że zabawa to najlepsza okazja do wzajemnego poznania się, zbliżenia i pogłębienia relacji w rodzinie, a nie kolejny punkt na liście zadań do wykonania. Jak więc się motywować, by do wspólnych zajęć nie tylko się przekonać, ale i czerpać z nich radość?

– We wszelkich podejmowanych działaniach warto być jak najbardziej szczerym i autentycznym – podkreśla psycholog Joanna Brzezińska z Medicover – ponieważ dzieci doskonale wyczuwają brak zaangażowania, zainteresowania czy nieobecność mentalną.

Dlatego zamiast na siłę szukać w sobie motywacji, warto przypomnieć sobie korzyści, jakie płyną ze wspólnej zabawy z dzieckiem: budowanie relacji, wzajemne poznawanie się, tworzenie wartościowych wspomnień poprzez czas spędzany sam na sam, a nawet... zwykły relaks. Warto też dobrać rodzaj zabawy odpowiedni do naszego stanu psychicznego i fizycznego, np. po ciężkim wysiłku będziemy woleli poukładać puzzle czy porysować, a po wyczerpującym intelektualnie dniu w biurze chętniej pogramy w piłkę.

Niepoważna praca, poważna zabawa

Być może zastanawiasz się, czy będąc „poważnym i odpowiedzialnym dorosłym”, znów możesz się nauczyć zabawy? I po co to robić? Jeśli masz takie wątpliwości, wróć na chwilę pamięcią do początków swojego rodzicielstwa – czy pamiętasz pierwsze odkrycia swojego dziecka, jego ciekawość i upór, z jakim poznawało świat? Jakie było skupione i zaangażowane w układanie klocków, znajdowanie stokrotek na łące, gotowanie obiadów z błota i chrustu?

Dzieci umieją się bawić niemal zawsze i wszędzie, dając upust swojej wyobraźni i fantazji, a jednocześnie jest to dla nich jeden z podstawowych sposobów komunikacji z innymi, uczenia się i doświadczania świata. Dla nas, rodziców, zabawa zwykle oznacza rozrywkę, natomiast u naszych pociech bardziej przypomina ona pracę. Jednak, jak pisze Lawrence I. Cohen w książce „Rodzicielstwo przez zabawę”, „w przeciwieństwie do wielu dorosłych, dzieci na ogół kochają swoją pracę i rzadko domagają się urlopu”.

Budowanie więzi z dzieckiem

Warto takie nastawienie wykorzystać, pobudzając dziecko twórczo i intelektualnie. Im więcej rzeczy o świecie przyswoi poprzez zabawę, tym łatwiej nabędzie odpowiednich narzędzi czy rozwinie się intelektualnie. Jednak jako rodzice powinniśmy stale pamiętać, że aspekt edukacyjny nie jest nadrzędny, a dobra zabawa to przede wszystkim doskonała okazja do nawiązywania trwałych, satysfakcjonujących i żywych więzi, opartych na miłości, wzajemnym szacunku i zaufaniu. Poprzez bycie razem w zabawie rozwijamy wrażliwość dziecka, jego zdolność do nawiązywania przyjaźni i miłości, kształtujemy też jego kontakt z własną emocjonalnością.

Wyobraźmy sobie, że nasz uśmiechnięty i żywiołowy pięciolatek bawi się w dom, a nagle wybucha płaczliwym szlochem, bo tata wychodzi do pracy. Będzie dla nas jasne, że przeżywa on stres związany z rozłąką. Możemy spróbować tłumaczyć mu to racjonalnie albo obrócić całą sytuację w zabawną scenkę i tubalnym głosem niedźwiadka zapewnić wszystkich domowników, że nie znikamy na zawsze, zresztą przed wyjściem chętnie potarzamy się na dywanie w misiowym uścisku. Przy takim podejściu uśmiech w miejsce łez jest gwarantowany! Dziecko czuje się nie tylko zauważone, ale i zrozumiane, do tego wzrasta w nim poczucie, że jest dla nas ważne (ponieważ liczymy się z jego uczuciami) i bezpieczne (wie, że do niego wrócimy).

Zabawa z dzieckiem jest dla malucha sposobem na poznawanie świata.

Będąc rodzicem, warto w sobie pielęgnować otwartość i twórcze rozwiązywanie trudnych sytuacji właśnie poprzez wspólną zabawę, angażującą jak najwięcej pozytywnych emocji i skojarzeń.

Dialog w zabawie z dzieckiem

Gdy rodzic uwzględnia potrzeby, uczucia i preferencje dziecka, buduje się więź oparta na zaufaniu. Ważne jest szukanie wspólnych pasji i zainteresowań (wówczas nie będziemy się zmuszać do mniej lubianych aktywności) oraz rezygnacja z postawy „patrzę na ciebie z góry, ponieważ jako dorosły mam większe doświadczenie i muszę ci objaśnić świat” na rzecz autentycznego podążania za potrzebami dziecka.

Wszyscy dojrzewamy, zmieniamy się, dostrajamy się do nowych okoliczności. W największym stopniu dotyczy to dzieci. Dlatego też – w perspektywie budowania dobrej relacji – o wiele korzystniej jest samemu pobawić się z dzieckiem niż tylko biernie przyglądać się mu z trybun lub sprzed drzwi sali, w której odbywają się kolejne zajęcia dodatkowe. Będąc obok i autentycznie się angażując, mamy szansę dowiedzieć się, kim jest nasze dziecko, czego pragnie, co lubi, a co je przeraża. Może się okazać, że jest ono zupełnie inne niż nasze wyobrażenie o nim.

Zasady w zabawie z dzieckiem

Dorosły, który szuka okazji do pogłębienia swojej relacji z dzieckiem poprzez zabawę, powinien pozwolić, by ono samo ustaliło zasady, na których będzie się to odbywać. Oczywiście, nie możemy dopuścić do sytuacji niebezpiecznych czy szkodliwych, ale poza tymi wyjątkami warto dać mu wolną rękę.

– Kiedy dziecko inicjuje zabawę, określa jej zasady i ma kontrolę nad jej przebiegiem, uczy się odpowiedzialności i przewidywania, a jednocześnie buduje pewność siebie i wiarę we własne siły – przekonuje Joanna Brzezińska. – Zabawa to również doskonała okazja do nauki norm społecznych i kulturowych, dlatego oddanie dziecku inicjatywy pozwoli mu poczuć ciężar podejmowania decyzji, rozwinie w nim empatię i uważność na drugiego człowieka. Bądź co bądź, ten młody człowiek wcieli się w rolę swojego rodzica i będzie mógł spojrzeć na różne kwestie jego oczami. To doskonała okazja do pogłębiania wzajemnego szacunku i więzi, opartej na bliskości oraz zrozumieniu.

Inspiracje do zabawy

Większość rodziców wie, że by świetnie się bawić, nie trzeba żadnych wyjątkowych zabiegów! Przy odrobinie pomysłowości nawet pospolite przedmioty codziennego użytku, jakich pełno w każdym domu, mogą stać się inspiracją do fascynującej zabawy. Ich wykorzystanie wzmaga kreatywność, integruje rodziny i pozwala sprytnie zamienić niektóre z obowiązków w zabawne rytuały, budujące bliskość (np. sezonową segregację ubrań można przemienić w widowiskowy pokaz mody).

Jeśli wybierzemy się na spacer, połączmy go z jakąś grą terenową, np. szukaniem tropów zwierząt. Za jednym zamachem dziecko rozwinie twórcze myślenie i poprawi sprawność ruchową, do tego wyrobi w sobie nawyk próbowania nowych rzeczy, natomiast rodzic, jako mentor i przewodnik, będzie mógł budować swój autorytet. Warto pamiętać również o szczególnych korzyściach, płynących z odgrywania scenek rodzajowych: może to być sposób na oswojenie wyzwań i zmniejszenie dziecięcych obaw (np. smok Szczerbatek odwiedza dentystę), a także przepracowanie trudnych emocji bądź zachowań agresywnych.

Więzi z dzieckiem na całe życie

Jeśli zależy nam na trwałych, głębokich więziach z dziećmi, pamiętajmy, że istotą chwil spędzanych na wspólnej zabawie nie powinien być nadrzędny cel edukacyjny czy jak najwłaściwsze – z punktu widzenia dorosłego – wykorzystanie wolnego czasu, ale raczej swoboda, dobrowolność i autentyczne zaangażowanie.

Z punktu widzenia dziecka mniej ważny jest końcowy efekt zabawy (czyli „co z tego wyjdzie?”), a bardziej sam fakt działania, bycia razem w zabawie. Dla nich to prawdziwe życie, w którym uczą się funkcjonowania w świecie, nie poprzez zakazy czy system kar, ale odgrywając role i naśladując rodziców, ich reakcje, postępowanie czy sposoby wyrażania emocji, od radości i ekscytacji po frustrację i złość. Budując wartościową, pełną bliskości więź, wyposażamy dziecko w trwałe poczucie własnej wartości, umiejętność nawiązywania właściwych relacji, rozpoznawania własnych uczuć i skutecznej komunikacji ze światem zewnętrznym. Jak się okazuje, czas spędzony na zabawie może być najlepiej wykorzystanym czasem!

autor Agnieszka Szmuc
Data dodania 20.12.2017
Data ostatniej aktualizacji 27.06.2019