Mononukleoza – choroba pocałunków

Atakuje najczęściej dzieci powyżej piątego roku życia i nastolatki. Bywa nazywana chorobą pocałunków, bo do zakażenia nią dochodzi przez kontakt ze śliną chorego.
Mononukleoza rozwija się dosyć długo, bo od 30 do 50 dni.

Jeszcze do niedawna mononukleoza była mylona ze zwykłym przeziębieniem, przez co była jedną z najrzadziej rozpoznawanych chorób zakaźnych. Obecnie jest coraz częściej poprawnie diagnozowana, co umożliwia jej właściwe leczenie. Mononukleoza to choroba wywołana przez wirus Epsteina-Barra (EVB). Atakuje on głównie błonę śluzową nosa, gardła i ucha. Do zarażenia dochodzi poprzez kontakt ze śliną chorego: np. pocałunek, podczas picia z tej samej butelki, jedzenia tej samej bułki, przez włożenie do buzi zabawki, którą bawiło się chore dziecko, korzystanie ze wspólnych naczyń. Najczęściej chorują na nią dzieci w okresie przedszkolnym oraz nastolatki – okres dojrzewania to bowiem czas pierwszych pocałunków.

Pierwsze objawy mononukleozy

Mononukleoza rozwija się dosyć długo, bo od 30 do 50 dni. Pierwsze jej objawy mogą być mylone z przeziębieniem.

– U młodszych dzieci i u osób starszych zakażenie często przebiega bezobjawowo lub z niecharakterystycznymi objawami. Typowy przebieg choroby zaczyna się stopniowym narastaniem objawów grypopodobnych (1–2 tyg.). Następnie pojawia się zapalenie gardła i migdałków podniebiennych z silnym bólem gardła, gorączką, wysiękiem na migdałach. Obraz choroby może przypominać anginę paciorkowcową. Pojawia się limfadenopatia, czyli powiększenie węzłów chłonnych, u dzieci uogólnione, u młodzieży i dorosłych dotyczące najczęściej węzłów szyjnych i podżuchwowych. W 2.–3. tygodniu choroby u 50% powiększa się śledziona. W większości przypadków dołącza się również zapalenie wątroby, najczęściej bezobjawowe, bez żółtaczki i bez powiększenia tego narządu. U chorych przyjmujących antybiotyki, szczególnie ampicylinę lub amoksycylinę, ale również lek z grupy makrolidów czy cefalosporyn, po 7–10 dniach przyjmowania leku na skórze może pojawić się plamistogrudkowa wysypka. Zapalenie gardła ustępuje w ciągu 1-2 tygodni, choć może utrzymywać się do 4–5 tygodni. Najdłużej, bo nawet do 6 miesięcy, mogą utrzymywać się powiększone węzły chłonne – informuje lek. med. Agnieszka Motyl, specjalista medycyny rodzinnej.

Badania na mononukleozę

W związku z tym, że objawy pojawiają się, następując po sobie, mononukleoza często nie jest prawidłowo diagnozowana. Bywa także, że rozpoznawana jest przypadkiem. Odbywa się to wówczas, gdy lekarz, podejrzewając infekcję bakteryjną, przepisze dziecku ampicylinę lub inny antybiotyk pochodny. Jeśli dziecko ma mononukleozę, po podaniu antybiotyku dostanie wysypki. Może się ona utrzymywać dość długo, nawet po odstawieniu leku. Najczęściej jednak, jeśli lekarz ma podejrzenie mononukleozy u dziecka, zleci wykonanie badań laboratoryjnych. Gdy podejrzenia były słuszne, wyniki badań wykażą podwyższoną liczbę leukocytów z dużym odsetkiem limfocytów, w tym atypowych, które odpowiadają za zwalczanie wirusa EVB. W diagnostyce choroby wykonuje się również badania przeciwciał. Leczenie mononukleozy przebiega objawowo i polega na łagodzeniu pojawiających się symptomów. Zwykle odbywa się w domu, choć w niektórych przypadkach, gdy pojawiają się trudności z oddychaniem, spowodowane znacznym powiększeniem migdałków, niedrożnością przewodów nosowych i powiększeniem węzłów chłonnych, lekarz może zatrzymać dziecko w szpitalu.

Leczenie objawowe mononukleozy

Ponieważ mononukleoza zakaźna jest chorobą wirusową, antybiotyki nie są skuteczne w jej leczeniu. Podaje się natomiast leki łagodzące objawy. – Ponieważ nie mamy leku działającego przyczynowo na wirusa Epsteina-Barra, leczenie mononukleozy jest objawowe. W zdecydowanej większości przypadków wystarczający jest odpoczynek oraz przyjmowanie leków przeciwgorączkowych i przeciwbólowych, tj. paracetamolu czy ibuprofenu. Ból gardła najlepiej łagodzić tabletkami do ssania lub płukankami z szałwii czy rumianku. Ciężkie lub powikłane przebiegi mononukleozy wymagają leczenia szpitalnego – informuje lek. med. Agnieszka Motyl.

Odpoczynek  podczas mononukleozy

Dziecko musi dużo wypoczywać. Pomieszczenia, w których przebywa, powinny być jak najczęściej wietrzone, a powietrze w nich – odpowiednio nawilżone. Wskazane jest również podawanie dziecku większej ilości płynów, aby nie dopuścić do odwodnienia. Choroba, zwłaszcza przez utrzymującą się długo wysoką gorączkę, znacznie osłabia organizm dziecka. Jeszcze długo po niej może się ono czuć zmęczone, dlatego będzie potrzebowało w tym okresie więcej snu. Trzeba jednak pamiętać, że dziecko może jeszcze długo po wyzdrowieniu zarażać, dlatego w trakcie choroby, jak i po jej ustąpieniu, należy zachować szczególną higienę. Warto jednak zaznaczyć, że przebycie mononukleozy powoduje uzyskanie odporności na nią na całe życie.

Mononukleoza - przestrzegaj higieny

Mononukleoza, choć mocno daje się we znaki, nie zagraża życiu dzieci. Może jednak prowadzić do groźnych powikłań. Występują one na szczęście stosunkowo rzadko. Najgroźniejszym jest powiększenie śledziony, które grozi jej pęknięciem. Powiększona śledziona jest bardzo wrażliwa na uszkodzenie i nawet stosunkowo niewielkie uderzenie w brzuch może u dziecka spowodować krwawienie w tym narządzie. Jeśli specjalista stwierdzi powiększenie śledziony, dziecko powinno bezwzględnie wstrzymać się z uprawianiem sportów do czasu powrotu śledziony do prawidłowej wielkości. Dość powszechnym powikłaniem po mononukleozie jest bezobjawowe zapalenie wątroby. Może dojść także do żółtaczki, zapalenia mięśnia sercowego lub zapalenia płuc. Niestety, jak dotąd nie wynaleziono szczepionki, która chroniłaby przed mononukleozą. Jedynym działaniem profilaktycznym jest edukacja dzieci w zakresie higieny. Warto już od najmłodszych lat uczyć dziecko korzystania wyłącznie ze swoich talerzy i sztućców, niedojadania po kolegach, niedopijania wspólnych napojów. To pozwoli uchronić je nie tylko przed mononukleozą, ale i innymi infekcjami wirusowymi.

Zarażenie mononukleozą

Jak dotąd nie wynaleziono szczepionki, która chroniłaby przed mononukleozą. Jedynym działaniem profilaktycznym jest edukacja w zakresie odpowiedniej higieny. Uczulajmy dzieci, by jadły swoimi sztućcami, nie częstowały się napojami kolegów.

Przebycie mononukleozy daje odporność na nią na całe życie.

Chory na mononukleozę zaraża nie tylko w trakcie choroby, ale jeszcze przez kilka miesięcy po jej zakończeniu. W tym czasie należy szczególnie dbać o higienę.

autor Justyna Sobolak
Data dodania 09.01.2018
Data ostatniej aktualizacji 16.01.2019