Infekcje dróg moczowych. Choroba miesiąca miodowego i inne dolegliwości

Infekcje dróg moczowych znacznie częściej przytrafiają się kobietom niż mężczyznom. Wertując publikacje, znajdziemy różne, bardzo rozbieżne, dane na ten temat. Jedne mówią o czterokrotności, drugie o pięćdziesięciokrotności. Wszystkie natomiast zgadzają się co do tego, iż zakażenia układu moczowego dają tak samo nieprzyjemne objawy u obu płci.
Zakażenie układu moczowego przybiera przeważnie postać zapalenia pęcherza moczowego.

Na potrzeby niniejszego artykułu zostaniemy przy stwierdzeniu, że zakażenia układu moczowego (ZUM) przydarzają się głównie płci piękne. Wszystko to jest niestety sprawką anatomii. Krótka cewka moczowa oraz mała odległość między odbytem a ujściem cewki ułatwiają drobnoustrojom przedostawanie się do pęcherza.

Drogi moczowe - skąd infekcje?

W prawidłowych warunkach, u zdrowego człowieka, drogi moczowe powyżej zwieracza pęcherza moczowego są jałowe. Wniknięcie do nich drobnoustrojów staje się przyczyną stanu zapalnego. Jak to się dzieje? Bardzo prosto. Zazwyczaj wstępująco, czyli właśnie przez cewkę, poprzez niewłaściwą higienę, zakażony ręcznik i tym podobne. Kolejną okazją dla zarazków do przedostania się w miejsce, gdzie ich być nie powinno, jest aktywność seksualna. Bardzo często czynnikiem chorobotwórczym są tutaj bakterie fizjologicznie bytujące w jelicie. Zakażenie układu moczowego przybiera przeważnie postać zapalenia pęcherza moczowego. Infekcja ta, choć towarzyszą jej dość nieprzyjemne objawy, jest niegroźna i stosunkowo łatwo uleczalna. Znacznie poważniejszy przypadek stanowi wniknięcie zarazków do jednej lub obydwu nerek, co powoduje odmiedniczkowe zapalenie nerek. Zdarza się, iż mimo obecności w moczu bakterii nie dochodzi do rozwinięcia się stanu zapalnego. Zakażenie przebiega wtedy bezobjawowo i zwykle nie wymaga leczenia.

Przyczyny infekcji dróg moczowych

Wszystkiemu winna jest pałeczka okrężnicy (Escherichia coli), nazywana potocznie pałeczką kałową. Fizjologiczne miejsce jej bytowania to jelito grube, stąd obie nazwy. Zakażenia z udziałem Escherichia coli stanowią około 90% przypadków (tu też źródła nie są zgodne, niektóre mówią o 70%). Za pozostałe 10% odpowiadają inne drobnoustroje, takie jak chlamydie, grzyby, wirusy oraz dwoinka rzeżączki. Patogeny te przenoszone są zwykle drogą płciową. Przyczyną ZUM mogą być również nieprawidłowości w obrębie dróg moczowych, najczęściej utrudniony odpływu moczu z nerki (zazwyczaj powodem jest kamica nerkowa) lub pęcherza (np. u mężczyzn z przerostem gruczołu krokowego, czyli prostaty). Zalegający mocz tworzy doskonałe środowisko do namnażania się bakterii, które jednocześnie nie są wymywane ze jego strumieniem.

Komu grożą infekcje dróg moczowych         

Jak już wspomniano, na infekcje dróg moczowych znacznie częściej zapadają kobiety. Poza budową anatomiczną i aktywnością seksualną przyczynia się do tego antykoncepcja, a uściślając, środki plemnikobójcze, zwłaszcza w połączeniu z krążkiem dopochwowym. Niestety, stany zapalne układu moczowego u kobiet (zwykle zapalenie pęcherza, potocznie nazywane chorobą miesiąca miodowego) mają charakter nawracający.

Szczególnie podatne na ZUM są kobiety w ciąży. Ciąża i okres połogu oznaczają zmiany w układzie hormonalnym, czego rezultatem jest zmniejszone napięcie mięśni pęcherza i moczowodów. Dodatkowo u ciężarnych powiększająca się macica uciska na pęcherz. Wszystko to podnosi ryzyko infekcji dróg moczowych.

Również wiek nie jest sprzymierzeńcem kobiet w zachowaniu zdrowia układu moczowego. Wraz z menopauzą pojawiają się zmiany hormonalne, powodujące między innymi suchość miejsc intymnych, które przez to łatwiej ulegają podrażnieniom. U osób w podeszłym wieku obserwuje się trudności w utrzymaniu higieny osobistej oraz nadużywanie środków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Wszystkie wymienione tu czynniki osłabiają mechanizmy obronne organizmu i mogą prowadzić do uszkodzenia nerek.

W grupie zwiększonego ryzyka znajdują się ponadto cukrzycy. Cukier obecny w moczu to świetna pożywka dla bakterii. Oprócz tego u diabetyków dochodzi często do szeregu powikłań nefrologicznych, powodowanych przewlekłą hiperglikemią.

U pacjentów cewnikowanych lub po innych zabiegach na drogach moczowych, u osób z obniżoną odpornością oraz będących po lub w trakcie długotrwałej antybiotykoterapii występują najczęściej zakażenia grzybicze.

Zapalenie pęcherza i jego symptomy

Nawracające infekcje układu moczowego bardzo uprzykrzają życie, ze względu na swoje nieprzyjemne objawy. Typowo na początku pojawia się ból i pieczenie podczas oddawania moczu, parcie na mocz, z którym wiąże się konieczność częstych wizyt w toalecie, choć w pęcherzu znajduje się zaledwie kilka kropli moczu, pobolewanie w dole brzucha – zwiastuny dobrze znane większości kobiet. Później może wystąpić czerwone lub ciemnobrunatne zabarwienie moczu (krwiomocz). Pojawienie się gorączki świadczy zazwyczaj o zakażeniu nerki, co z kolei jest częstym powikłaniem nieleczonego zapalenia pęcherza. U niemowlaków i bardzo małych dzieci diagnoza bywa trudna z powodu mało charakterystycznego przebiegu. Zapaleniu pęcherza u maluchów towarzyszy rozdrażnienie, brak apetytu, wysoka gorączka, a więc nic specyficznego, przez co łatwo je pomylić z ząbkowaniem czy popularną chorobą wirusową zwaną trzydniówką (rumień nagły). Dlatego ważne jest, aby lekarz zlecił badanie moczu i ewentualnie krwi (poziom CRP) dziecka. Po otrzymaniu wyników diagnoza nie powinna sprawiać kłopotu.

Leczenie zakażenia układu moczowego 

Kluczem w leczeniu zakażenia układu moczowego jest szybka reakcja na pojawiające się objawy – z dużym prawdopodobieństwem skróci czas infekcji, łagodząc jednocześnie jej przebieg. Powinniśmy od razu udać się do lekarza, który zleci nam badanie moczu. Przy pierwszych symptomach zwiększmy podaż płynów (jeśli nie ma co do tego przeciwskazań, takich jak choroby serca czy układu krążenia). Najlepiej pić wodę. Możemy też sięgnąć po soki bądź syropy owocowe, będące bogatym źródłem witaminy C, np. z aronii, czarnej porzeczki lub żurawiny. Zwracajmy jednak uwagę na etykiety i decydujmy mądrze. Wybierajmy specyfiki naturalne, zawierające owoce, a nie tylko aromaty. Rozcieńczając mocz, zmniejszymy uczucie pieczenia przy opróżnianiu pęcherza oraz wypłuczemy bakterie, a dodatkowo go zakwaszając, zafundujemy drobnoustrojom, rozmnażającym się w pH zasadowym, nieprzyjazne środowisko. Jeśli lubimy zioła, pomogą nam te o działaniu moczopędnym, np. pokrzywa, skrzyp polny, liście brzozy. Na rynku znajdziemy wiele gotowych mieszanek. Należy tu podkreślić, aby nie podejmować się samoleczenia. Zawsze konsultujmy działanie danego preparatu z lekarzem lub farmaceutą. Nawet niewinnie brzmiące „herbatki” mogą wchodzić w interakcje z lekami, a w chorobach przewlekłych zaburzać leczenie. Warto pamiętać, żeby podczas infekcji układu moczowego przebywać w cieple. Wielce pomocne, a często i zbawienne, okazują się tu termofor i ciepła kołdra. Termoforu nie umieszczajmy na nerkach, raczej w okolicach krzyża, ud lub stóp. Te proste zabiegi poprawią ukrwienie śluzówki dróg moczowych, co przyspieszy leczenie. Dobre efekty dają nasiadówki z szałwii i rumianku. Przy nawracających infekcjach nieoceniona jest żurawina. Najbardziej wartościowe są jej świeże owoce i przetwory w postaci soków. Niestety, mają dość kwaśny smak, dlatego nie wszyscy smakosze je tolerują. W zamian można suplementować preparaty zawierające wyciągi z żurawiny, dostępne w aptekach. Żurawina wykazuje bardzo sprytne właściwości – hamuje przyleganie bakterii do błony śluzowej układu moczowego, przez co blokuje namnażanie się tych mikroorganizmów i przyspiesza ich wydalanie. Jednocześnie jest bogatym źródłem witaminy C. Właściwe leczenie zawsze powinien zaordynować nam lekarz.

Farmakoterapia w leczeniu zakażenia układu moczowego 

Schemat farmakoterapii w przypadku zapalenia pęcherza moczowego jest dość prosty. Zwykle przez kilka dni stosuje się lek z grupy chemioterapeutyków, trymetoprym w połączeniu z sulfametoksazolem, furazydynę (lepiej znaną jako furagina, dostępną też w preparatach bez recepty) albo cyprofloksacynę. Objawy zazwyczaj mijają szybciej, niż wynosi zalecany czas leczenia. Pamiętajmy, aby dokończyć lek według wskazań. Nie należy przerywać terapii tuż po ustąpieniu dolegliwości. W przypadku terapii lekiem dwuskładnikowym powinno się odstawić preparaty zakwaszające. U kobiet w ciąży leczenie jest konieczne, nawet przy bezobjawowym bakteriomoczu. Nie wszystkie leki mogą być w tym okresie stosowane, np. furaginy nie podaje się w pierwszym trymestrze. Po zakończonej kuracji ciężarnym zaleca się najpierw powtórne, a później już regularne badanie moczu aż do rozwiązania. W sytuacji, kiedy obok typowych objawów infekcji układu moczowego pojawia się gorączka, trzeba bezzwłocznie udać się na wizytę lekarską, gdyż prawdopodobnie doszło do zapalenia nerek, które najczęściej leczy się w szpitalu pod stałą kontrolą.

Jak unikać infekcji dróg moczowych

Kobiety podatne na nawracające zakażenia układu moczowego powinny wziąć sobie do serca:

  • wypijanie odpowiedniej ilości wody (minimum półtora litra w ciągu dnia);
  • odbycie wizyty w toalecie, kiedy tylko zaistnieje taka potrzeba (nie wolno z tym zwlekać; gdy pęcherz jest pełny, trzeba go opróżnić jak najszybciej);
  • oddawanie moczu przed i po stosunku płciowym;
  • codzienną higienę okolic intymnych, wzmożoną przy każdym kontakcie seksualnym (pamiętajmy, by podcierać się w kierunku odbytu, od przodu do tyłu);
  • wzbogacenie diety o żurawinę (w postaci owoców, soków lub suplementów diety).

„Twój Farmaceuta” nr 5, maj/czerwiec 2016

autor mgr farmacji Agnieszka Dębowska
Data dodania 03.01.2018
Data ostatniej aktualizacji 16.01.2019