Opalić się to nie wszystko

Przygotowanie skóry do długotrwałej ekspozycji na słońce i odpowiednie zadbanie o nią po opalaniu to latem konieczność. Co zrobić, by słońce było naszym sprzymierzeńcem, a nie wrogiem? Przedstawiamy kilka najważniejszych zasad troski o skórę latem.

By w pełni wykorzystać dobroczynną moc słońca, musimy sobie uświadomić, że nieodpowiednie korzystanie z promieni słonecznych może powodować szybsze pojawienie się zmarszczek, prowadzić do poparzeń, a nawet raka. Przed zażywaniem kąpieli słonecznych warto zatem wiedzieć, że w skórze właściwej znajdują się włókna kolagenu i elastyny. Są one odpowiedzialne za jędrność, elastyczność i odpowiednie napięcie skóry. Dzięki nim nasz płaszcz ochronny, jakim jest skóra, wygląda pięknie. Pod wpływem nadmiernej ekspozycji na słońce, niepoprzedzonej prawidłową pielęgnacją i zabezpieczeniem, włókna kolagenu i elastyny przestają działać prawidłowo, w wyniku czego skóra traci jędrność i pojawiają się na niej zmarszczki. Konsekwencją nieprawidłowej pielęgnacji skóry lub braku jakiejkolwiek pielęgnacji może być nawet czerniak – najniebezpieczniejszy nowotwór skóry. Właśnie dlatego tak istotne jest odpowiednie przygotowanie się do ekspozycji na słońce.

Odpowiednia dawka słońca

Do sezonu wakacyjnego warto przygotować się wcześniej. Na początek: odpowiednia dieta. Jaka? Bogata w czerwone owoce i warzywa, przede wszystkim: pomarańcze, marchew, pomidory, brzoskwinie, morele, czerwoną paprykę. To właśnie one są bogate w przeciwutleniacze (głównie beta-karoten), które chronią skórę przed wpływem wolnych rodników – gdy cząsteczka napotka wolny rodnik, łączy się z nim, unieszkodliwiając go. Wzmocniona taką dietą melanina tworzy jeszcze silniejszy płaszcz ochronny.

Poza dietą, bardzo ważne jest przygotowanie skóry do opalania poprzez regularne używanie odpowiednich kosmetyków, najlepiej zawierających filtr ochronny, chroniących zarówno przed promieniami UVA, jak i UVB. Ogólna zasada przy doborze odpowiedniego filtru: im jaśniejsze włosy i oczy, tym silniejszy filtr. – Promieniowanie UVB opala, jeśli jednak przesadzimy ze słońcem, powoduje oparzenia. Promieniowanie UVA dociera do głębszych warstw skóry, nieodwracalnie uszkadza jej komórki, powoduje powstawanie przebarwień, przyspiesza procesy starzenia, osłabia także system immunologiczny, zwiększając w ten sposób ryzyko zachorowania na czerniaka oraz na inne nowotwory skóry – wyjaśnia Joanna Sołtys, lekarz dermatolog, specjalista Medicover.

Bardzo istotna jest ilość kosmetyków, jaką powinniśmy stosować. Jednorazowo do zabezpieczenia ciała należy użyć około 30 ml balsamu na tułów i nogi, około 5 ml na twarz i szyję. Balsam z filtrem należy nałożyć 15–30 minut przed wyjściem na słońce. Aplikację powinno się powtarzać co 2–4 godziny, szczególnie u dzieci i gdy pozostajemy nad wodą. O ochronie przeciwsłonecznej nie wolno zapominać w pochmurne dni, bo wtedy także można doznać poparzeń. Ważny jest też czas spędzany na słońcu, który trzeba dozować w odpowiedni sposób. Od małych dawek promieni słonecznych, po większe, ale nigdy cały dzień na słońcu i nigdy w godzinach najsilniejszego jego działania, czyli w godz. 11-14.

Zabezpieczenie skóry przed słoneczną ekspozycją to dopiero połowa sukcesu, konieczne jest jeszcze odpowiednie jej pielęgnowanie po opalaniu. W tym celu należy używać balsamu lub kremu nawilżającego. Pomoże on utrzymać ładny odcień opalenizny, a jednocześnie sprawi, że nasza skóra będzie aksamitna. – Wystawienie skóry na działanie promieni słonecznych prowadzi do jej wysuszenia, dlatego oprócz balsamów i kremów, które nawilżają wierzchnie warstwy skóry, warto też zadbać o nawilżenie od wewnątrz, pijąc dużo wody. Zapobiega to odwodnieniu organizmu, które, niestety, może wystąpić w czasie pobytu na plaży – tłumaczy Joanna Sołtys.

Oparzenie słoneczne

Oparzenie słoneczne objawia się rumieniem, obrzękiem, a nawet pęcherzami. Skóra jest zaczerwieniona, gorąca w dotyku, boli i swędzi jednocześnie. Po kilku dniach łuszczy się i pojawiają się przebarwienia. – W takim przypadku, po słonecznym przedawkowaniu, należy brać chłodne prysznice, stosować chłodzące dermokosmetyki, m.in. pianki, żele lub kremy dostępne w aptece bez recepty. Nie używać tłustych balsamów, bo one zatrzymują ciepło i odczucia poparzenia się wzmagają. Jeśli jednak stosowanie preparatów zakupionych bez recepty nie pomaga, warto skonsultować się z lekarzem, który w zależności od stopnia poparzenia skóry, przepisze odpowiednie leki. I co najważniejsze: nie można wychodzić na słońce dopóki nie ustaną objawy poparzenia – wyjaśnia Joanna Sołtys.

Choć wydaje się, że latem kanon piękna wyznacza barwa skóry, to jednak najważniejsze, by pozostawała ona zdrowa. Zatem kąpieli słonecznych zażywajmy z umiarem, pamiętając o odpowiedniej ochronie i nawilżeniu po każdym, nawet drobnym przyciemnieniu naszego ciała. I nie zapominajmy: podczas spotkania z promieniami slonecznymi nie mamy równych szans, nie wszyscy możemy pozwolić sobie na to samo.

ABC zdrowej opalenizny

  • Przed planowaną ekspozycją na słońce, wzbogać dietę w karoten.
  • Słońce podawaj sobie w stopniowych dawkach.
  • Zachowaj umiar w kąpielach słonecznych.
  • Nie żałuj sobie balsamów z filtrami UV.
  • Regularnie nawilżaj zdobytą opaleniznę.
  • Pamiętaj, że zdrowa i długotrwała opalenizna to ta zdobywana stopniowo, a nie jednego, pierwszego dnia urlopu.
  • Niemowlęta i małe dzieci nie powinny przebywać na otwartym słońcu.
  • Badaj regularnie znamiona na skórze.

 

autor Elżbieta Korzeniowska
Data dodania 09.08.2017
Data ostatniej aktualizacji 15.01.2019