Twoje zdrowie

Rotawirusy – zagrożenie dla dzieci i dorosłych

Rotawirusy działają podstępnie. Wylęgają się w organizmie twojego dziecka na kilka dni przed pojawieniem się pierwszych objawów. Około trzeciej dobry wszystko jest już jasne, pojawia się gorączka, wymioty i ostra biegunka. Dla niemowlaka zarażenie rotawirusem może się to skończyć nie tylko cierpieniem, ale też odwodnieniem i traumatycznym pobytem w szpitalu. Rotawirusy atakują nie tylko dzieci, ale też dorosłych. Szczególnie zagrożeni są rodzice maluchów i osoby po 65. roku życia.
Rotawirus objawia się po 24-72 godzinach od zarażenia.

Rotawirus to postrach dla rodziców małych dzieci, ale także dla samych dorosłych. Choroba zaraża, nim wystąpią pierwsze objawy. Kiedy te już nadejdą, chorują zwykle wszyscy, a dzieci cierpią najbardziej. Rotawirus, kiedy się rozwinie, objawia się uporczywą biegunką, która dokucza choremu kilka, a w skrajnych przypadkach nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Dla niemowląt to szczególnie niebezpieczne.

Niemal każde dziecko na świecie było zainfekowane rotawirusem, zanim skończyło pięć lat. To oznacza, że prawdopodobnie nie ominie to też twojej pociechy. 

A jest się czego obawiać. Szczególnie narażone na zakażenie rotawirusem są dzieci pomiędzy szóstym miesiącem a drugim rokiem życia. Jeśli jesteś mamą takiego malucha, powinnaś szczególnie uważać. Jak rozpoznać, że twoje dziecko ma rotawirusa?

Objawy i leczenie rotawirusa.

Rotawirusy – objawy u dzieci

Zaczyna się to tak: pierwsze 24-72 godzin od zakażenia rotawirusem to okres wylęgania. Dziecko nie ma wtedy jeszcze żadnych objawów, myślisz, że wszystko jest w porządku, ale w jego organizmie już rozwija się wirus.

To jednocześnie bardzo groźny czas dla całej rodziny i otoczenia, np. dla innych dzieci w żłobku, ponieważ zarażone już dziecko wydziela ze stolcem duże ilości cząstek wirusa. Jest wtedy wysoce zakaźne, ale nikt o tym nie wie.

Pierwsze objawy pojawiają się dopiero około trzeciego dnia od zakażenia:

  • dziecko zaczyna gorączkować,
  • temperatura ciała sięga 38,5 stopnia Celsjusza,
  • pojawia się bardzo ostra biegunka, która może nawracać wiele razy dziennie,
  • pojawiają się wymioty.

To właśnie wymioty i biegunka są niebezpieczne dla maluchów, bo powodują odwodnienie, które w skrajnym przypadku może być nawet śmiertelne.

Problem w tym, że u niemowlaka nie zawsze łatwo rozpoznać, czy jest on odwodniony.

Typowe objawy odwodnienia:

  • sucha, zimna skóra
  • suche usta
  • płacz bez łez
  • zapadnięte oczy
  • zaprzestanie oddawania moczu
  • zapadnięte ciemiączko (miękki punkt na głowie niemowlęcia)
  • wycieńczenie
  • gwałtowne pragnienie
  • test nawrotu kapilarnego

Co to jest test nawrotu kapilarnego ?

Można go zrobić, żeby rozpoznać, czy maluch jest odwodniony. Choć nazwa jest skomplikowana, wykonanie testu kapilarnego jest bardzo proste. Wystarczy, że naciśniesz płytkę paznokcia znajdującego się na wysokości serca dziecka aż do momentu, kiedy zrobi się blada (przez 5 sekund). Wtedy zwolnij uścisk. Jeśli krew wróci, a płytka zyska z powrotem normalny kolor w ciągu mniej niż dwóch sekund, wszystko jest w normie. Jeśli jednak trwa to dłużej, prawdopodobnie maluch jest odwodniony. Taki test można zresztą przeprowadzać nie tylko na dziecku, ale też na dorosłym w razie potrzeby.

Należy pamiętać, że test jest jedynie wskazówką, może dawać wyniki fałszywe, na jego wiarygodność wpływa temperatura otoczenia, oświetlenie.

Pozostałe objawy zarażenia rotawirusem

Głównym objawom infekcji rotawirusem może towarzyszyć:

  • ból brzucha,
  • katar,
  • złe samopoczucie,
  • osłabienie,
  • jadłowstręt,
  • drgawki.

Rotawirus u dziecka - co robić?

Jeśli twoje dziecko ma takie objawy, najważniejsze, co powinieneś zrobić, to nie dopuścić do odwodnienia.  Najlepiej podawaj maluchowi elektrolity, ale może też być to zwykła woda. Podawaj ją dziecku w niewielkich porcjach, ale bardzo często, np. łyżeczka co kilka minut.

Jeśli objawy przyjmą ostrą formę, konieczne może być nawadnianie przez zgłębnik nosowy, a w ostateczności nawet kroplówką. To niestety wiąże się z pobytem w szpitalu, który dla małego dziecka zwykle jest źródłem dużego stresu – nie dość że cierpi, to jeszcze jest wśród obcych ludzi, w nieznanym miejscu, a mama nie zawsze jest w pobliżu. Dlatego zawsze najlepiej po prostu zminimalizować ryzyko zarażenia rotawirusem  – dlatego nigdy nie zapominaj o dokładnym myciu rąk po każdym wyjściu z toalety i przed jedzeniem.

Rotawirusy u dorosłych

Przebyte w życiu infekcje uodparniają człowieka  i każde kolejne zakażenie jest dla niego mniej groźne. Co więcej, rotawirus rzadko atakuje dorosłych i jest tylko jednym z wielu wirusów wywołujących u nich biegunki. To dlatego rotawirusy są mniej niebezpieczne dla dorosłych niż dla dzieci. Nie znaczy to jednak, że ich nie dotyczą.

Szczególnie zagrożone są osoby opiekujące się małymi dziećmi, które mają do czynienia np. z ich kałem, zmieniając pieluszki.

Rotawirusy stają się ponownie groźne dla osób po 65. roku życia oraz dla tych, którzy mają obniżoną odporność.

Objawy rotawirusa u dorosłych są podobne, jak u dzieci – pojawiają się rozwolnienie, wymioty, gorączka, brak apetytu oraz śluz w stolcu. Objawy jednak zwykle występują w łagodniejszej formie. Rzadko też zdarza się, żeby dorosły zainfekowany rotawirusem wymagał leczenia szpitalnego.

Leczenie zakażenia wywołanego infekcją rotawirusową

Zła wiadomość jest taka, że dotąd nie opracowano leku, który zwalczałby rotawirusy. Leczenie polega zwykle po prostu na łagodzeniu objawów. Należy też przyjmować leki na obniżenie gorączki i pić duże ilości płynów, aby zapobiec odwodnieniu.

Niezależnie, czy rotawirus dopadł ciebie, czy twoje dziecko, chory powinien odpoczywać, leżąc w łóżku i ograniczyć kontakt z innymi osobami. Inaczej rozchorować może się cała rodzina, mały braciszek łatwo może zarazić straszą siostrę, rodziców, czy podatnych na infekcje dziadków. Nie mówiąc o tym, jakie spustoszenie rotawirus może wywołać, jeśli chore dziecko pójdzie do żłobka albo zarażony rodzic do pracy.

Ludzki organizm po kilku dniach sam powinien zwalczyć wirusa. Trwa to zwykle około siedmiu dni od pojawienia się pierwszych objawów.

Jak długo zarażamy rotawirusem?

Jeśli przeszliście już w rodzinie przez najgorsze, a zarażony członek rodziny czuje się dobrze i nie ma żadnych objawów, uważajcie – to jeszcze nie koniec.

Chory zaraża bowiem nie tylko na kilka dni przed pojawieniem się pierwszych objawów choroby, ale także kilkanaście dni po ustąpieniu objawów. Wydalanie wirusów może trwać nawet do 30 dni od wyzdrowienia. A to oznacza, że w tym czasie nadal może zarażać innych.

Szczepionka na rotawirusy

O ile nie ma leku na rotawirusy, o tyle istnieją szczepionki, które mogą nas ochronić przed infekcją rotawirusem.  W Polsce szczepienia dzieci przeciwko rotawirusom nie są obowiązkowe, są jednak zalecane, bo mogą ochronić dziecko przed cierpieniem, traumatycznym pobytem w szpitalu i przeniesieniem zakażenia na pozostałych członków rodziny.

Szczepionka przeciwko rotawirusom jest przeznaczona do podawania doustnego. Cykl szczepienia obejmuje dwie dawki szczepionki.

Kiedy szczepić na rotawirusy?

Niezwykle ważne jest to, że zaszczepić dziecko można jedynie podczas pierwszych miesięcy jego życia, dlatego rodzice zawczasu powinni o tym wiedzieć, bo potem może okazać się za późno.

Oba rodzaje szczepionki można podać dziecku już po ukończeniu szóstego tygodnia życia. Szczepienie to można łączyć z innymi, dlatego szczepionkę można podać dziecku już na pierwszej wizycie szczepiennej.

Ważne, aby odstęp pomiędzy dawkami wynosiły co najmniej cztery tygodnie.

Cały cykl szczepień przeciwko rotawirusom najlepiej zakończyć, zanim dziecko skończy 16. tydzień życia, najpóźniej zaś przed upływem 24. tygodnia życia. 

autor Agata Socha
konsultacja merytoryczna Aleksandra Woźniak, Specjalista ds. Informacji Medycznej
Data dodania 08.11.2017