Rotawirus – jak i gdzie można się zarazić?

Brudna pieluszka niemowlaka, nieumyte ręce, opary wymiocin chorego, a nawet klamka, winda czy zabawka, którą dwa miesiące wcześniej dotykało inne dziecko – to tam czają się rotawirusy. Najłatwiej się nimi zarazić w żłobkach, szpitalach. Bo rotawirus to bardzo twarda bestia, którą niezwykle łatwo się zarazić.

Rotawirusy są groźne i wyjątkowo zaraźliwe. Jeśli maluch zarazi się rotawirusem, będzie cierpieć  – pojawią gorączka, wymioty i ostra biegunka. W niektórych przypadkach dziecko musi jechać do szpitala. O ochronie dziecka musisz pomyśleć dużo wcześniej. Na rynku jest dostępna szczepionka, która uchroni malucha przed cierpieniem, jednak trzeba podać dziecku do 3. miesiąca życia. Potem nie będzie już skuteczna. 

Gdzie  i w jaki sposób można się zakazić rotawirusem? 

Gdzie zarazisz się rotawirusem?

Rotawirusem można zarazić się właściwie wszędzie – to najprostsza odpowiedź. Rotawirusy przenoszą się bowiem zarówno przez pokarm,  wydaliny jak stolec czy wymiociny, ale i przez powietrze. Co gorsze, rotawirusy potrafią przetrwać długo w środowisku zewnętrznym, a więc na przedmiotach. A to znaczy, że jeśli w żłobku twoje dziecko bawiło się zabawką, którą wcześniej miał w rękach ktoś chory, również może się zarazić.

A rotawirusy to twarde sztuki. Na rękach przeżywają cztery godziny, na przedmiotach dziesięć dni, a w optymalnych warunkach na powierzchniach rotawirusy mogą przetrwać nawet dwa miesiące.

To oznacza, że właściwie nie masz kontroli nad tym, czy rzeczy, których dotyka twoja pociecha, są bezpieczne. Przed zakażeniem rotawirusami niezwykle trudno się obronić. Giną wprawdzie w temperaturze 60 stopni, ale dopiero po 30 minutach.

Rotawirusy a mycie rąk

Niezwykle ważne jest mycie rąk. Wyrabiaj w swoim dziecku właściwe nawyki, sama też nigdy o nich nie zapominaj. Staranne mycie rąk po każdym wyjściu z toalety czy przed jedzeniem jest jedną z podstawowych zasad zapobiegania infekcjom, w tym infekcji rota wirusowej.

Jak dochodzi do zakażenia rotawirusem?

Po kolei. W skrócie przyjmuje się, że zarażenie rotawirusem najczęściej następuje przez brudne ręce i pokarm. Chodzi głównie o produkty, które nie zostały poddane obróbce cieplnej, a więc kanapki, owoce, czy sałatki.

Jednak równie częstą przyczyną jest kontakt z zarażoną osobą i jej wydzielinami. To oznacza, że matka zmieniająca pieluszkę dziecku jest szczególnie narażona na infekcję. Może zarazić się sama albo przenieść wirusa na innych członków rodziny.

Wymioty które są jednym z najczęstszym z objawów infekcji rotawirusem, również przenoszą chorobę. Co ważne, zakażenie może nastąpić nie tylko przez kontakt z samymi wymiocinami, ale również przez wdychanie powietrza przy wymiotującym człowieku.

To oznacza, choć to rzadkie wypadki, że rotawirusy mogą przenosić się również drogą kropelkową. Możliwe jest więc zakażenie  przez kaszel lub kichnięcie chorego, a nawet rozmowę z nim.

Trzecim źródłem zakażenia rotawirusem jest kontakt z przedmiotami, które były dotykane przez zainfekowaną osobę. I tu w głowie matki powraca myśl, kto w ciągu ostatnich dwóch miesięcy dotykał jej telefonu komórkowego, który właśnie do buzi wzięło jej dziecko? Kto jechał windą, w której jej pociecha właśnie wciska guziki na wszystkie pietra, a potem beztrosko wkłada palec do buzi?

Gdzie najłatwiej zarazić się rotawirusem?

Miejsca szczególnie niebezpieczne to te, w których są duże skupiska ludzi. To może być np. żłobek. Wystarczy, że jedno dziecko przyniesie rotawirusa, zagrożone są wszystkie dzieci.

Kiedy dziecko zachoruje, zagrożona jest też cała rodzina. Bo o ile małe dzieci chorują na rotawirusy najczęściej i to one najciężej przechodzą tę infekcję, to chorować mogą też dorośli. Kiedy jedna osoba w rodzinie ma rotawirusa, pojawia się bardzo duże ryzyko, że zachorują też pozostali.

Innym miejscem, gdzie łatwo o infekcję, są szpitale. Jeśli dziecko przebywa akurat w szpitalu z zupełnie innego powodu - grypy, zapalenia ucha czy zabiegu chirurgicznego – może się okazać, że zostanie zakażone rotawirusem, przez co jego pobyt w szpitalu się wydłuży.

Szczególnie narażeni są pacjenci na  oddziałach pediatrycznych i geriatrycznych.

Podwyższone ryzyko zarażenia generalnie wiąże się ze wszystkimi miejscami, które gromadzą wiele osób naraz: przedszkola, , sale zabaw, żłobki, szkoły.

Uwaga! Rotawirusy szaleją szczególnie zimą

Rotawirusy lubią niskie temperatury, a to oznacza, że dla twojego dziecka chłodne pory roku  to najtrudniejszy czas. Rotawirusy atakują najczęściej zimą, ale niemal równie ryzykowna jest późna jesień i wczesna wiosna. Najrzadziej zakażenia rotawirusami zdarzają się latem.

Zaszczepić dziecko przeciwko rotawirusom można jedynie w pierwszych 3 miesiącach życia dziecka, dlatego decyzję o szczepieniu warto podjąć odpowiednio wcześnie, nie czekając na szczyt zachorowań. 

autor Agata Socha
konsultacja merytoryczna Aleksandra Woźniak, Specjalista ds. Informacji Medycznej
Data dodania 23.02.2018