Bielactwo – problem estetyczny

Nie bolą, ale szpecą. Najczęściej pojawiają się na dłoniach, stopach, powiekach oraz wokół ust. Choć nie zagrażają bezpośrednio życiu, to potrafią skutecznie je zniszczyć. Dla chorych bielactwo to defekt estetyczny, z którym niezwykle trudno żyć.
Sposoby na bielactwo

Bielactwo - co to jest? 

Bielactwo to przewlekła choroba, charakteryzująca się występowaniem odbarwień na skórze. Polega na niemożności wytworzenia przez skórę melaniny, co objawia się występowaniem kremowych plam na ciele, odróżniających się kolorytem od reszty skóry.

Nie jest to choroba bezpośrednio zagrażająca życiu pacjentów, ani zaraźliwa, ale bardzo kłopotliwa. Powoduje odczucie dyskomfortu psychicznego i znacznie pogarsza jakość życia chorych. Bielactwo traktowane jest jako defekt estetyczny, zwłaszcza że oznaki choroby pojawiają się w miejscach odsłoniętych: na dłoniach, twarzy, nogach. Ma to wpływ nie tylko na życie osobiste chorych, ale i zawodowe. Pojawiające się odbarwienia wykluczają wykonywanie zawodów związanych z bezpośrednią obsługą klientów. Brak społecznej akceptacji i złe samopoczucie sprawiają, że osoby cierpiące na bielactwo skarżą się na problemy natury psychologicznej, które w skrajnych przypadkach mogą prowadzić nawet do depresji.

Bielactwo wrodzone i bielactwo nabyte

Bielactwo wrodzone

Wyróżnia się dwa rodzaje bielactwa: wrodzone i nabyte. To pierwsze pojawia się już w momencie urodzenia i utrzymuje przez całe życie. Może przyjmować postać uogólnioną lub częściową. Aby bielactwo uogólnione, zwane albinizmem, ujawniło się u dziecka, musi ono odziedziczyć po jednym genie odpowiedzialnym za powstanie choroby zarówno od ojca, jak i matki. Dzieci z tą chorobą mają bardzo jasną cerę, białe włosy, rzęsy i brwi. Są nadwrażliwe na światło słoneczne.

Bielactwo nabyte

Nieco inaczej objawia się bielactwo wrodzone częściowe. Do ujawnienia się choroby wystarczy oddziedziczenie nieprawidłowego genu tylko od jednego z rodziców. Charakteryzuje się ono brakiem komórek produkujących melaninę, czyli melanocytów, i objawia się w postaci odbarwień skóry, najczęściej w okolicach czoła, rzęs, brwi oraz włosów. Rzadko na dłoniach i stopach. Z bielactwem niekoniecznie trzeba się jednak urodzić, może się ono objawić także w późniejszym życiu. Wtedy mamy do czynienia z bielactwem nabytym (vitiligo).

Przyczyny bielactwa

Schorzenie, jak pokazują badania genetyczne i epidemiologiczne, najczęściej rozpoczyna się w dzieciństwie (ok. 10. roku życia) lub wczesnej młodości, zwykle do 30. roku życia. Występuje u ok. 1-2% populacji ogólnej, bez skłonności do określonej płci. Przyczyny powstawania choroby nie są dokładnie znane. Najczęściej wskazuje się na czynniki genetyczne.

Badania wykazują, że u jednego na czterech pacjentów cierpiących na bielactwo potwierdzono dodatni wywiad rodzinny. Zaobserwowano również współwystępowanie bielactwa z chorobami autoimmunologicznymi, np. chorobami tkanki łącznej, cukrzycą czy chorobami tarczycy.

Uważa się, że przyczyną schorzenia jest stopniowe zanikanie malanocytów, odpowiedzialnych za produkcję melaniny. 

Bielactwo - objawy

Zanikanie malanocytów powoduje powstawanie na skórze odbarwień o charakterystycznym kremowomlecznym lub cielistym kolorze. Plamki mogą pojawiać się na skórze całego ciała, najczęściej jednak występują na twarzy (wokół ust, nosa, powiek), szyi, grzbietach rąk i stóp, w okolicy łokci, kolan, nadgarstków.

Odbarwienia stają się wyraźniejsze wiosną i latem, bo, w odróżnieniu od pozostałej skóry, nie opalają się. Chorobie nie towarzyszy świąd ani pieczenie. Nie jest też zaraźliwa. Chory odczuwa jednak dyskomfort psychiczny, związany z niekorzystnym wpływem bielactwa na urodę.

Bielactwo -  plamki mogą pojawiać się na całym ciele.

Z bielactwem do lekarza

Już pierwsze, pojawiające się pojedynczo na skórze kremowe plamy z ciemniejszą otoczką powinny skłonić nas do wizyty u dermatologa. Wykona on badanie kliniczne, a w przypadku wątpliwości także histopatologiczne skóry. Konsultacja lekarska jest bardzo ważna także z punktu widzenia leczenia. Nie ma, niestety, jednego, skutecznego środka walki z chorobą.

Lekarz dobiera odpowiednią metodę terapeutyczną do każdego pacjenta, a im szybciej podejmie terapię, tym lepsze efekty uzyska. Dostępne metody leczenia dają bowiem wymierny rezultat tylko wtedy, jeśli terapię rozpocznie się we wczesnym stadium choroby.

Bielactwo u osób z jasną i ciemną karnacją

Łatwiej jest poradzić sobie ze zmianami chorobowymi pacjentom o jasnej karnacji. W ich przypadku często wystarczy tylko mocniejszy makijaż oraz stosowanie preparatów z filtrami UV: kremów, balsamów, samoopalaczy. W przypadku osób z ciemną karnacją oraz tych ze znacznymi zmianami chorobowymi konieczna jest długotrwała terapia, która nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty. Metodami najczęściej stosowanymi są naświetlania, którym towarzyszy farmakoterapia.

– Naświetlania różnymi źródłami promieniowania UV, w tym światłem słonecznym, są jedną z podstawowych metod leczenia bielactwa, szczególnie przy zajęciu większych powierzchni ciała. Odpowiednio wykorzystywane słońce może przyczynić się do powrotu barwnika lub przyspieszyć proces repigmentacji. Należy jednak pamiętać, że skóra pozbawiona pigmentu łatwiej może ulec poparzeniu, dlatego takie leczenie prowadzone jest pod ścisłą kontrolą lekarską – przypomina dr n. med. Aleksandra Rymsza, specjalista dermatolog.

Leczenie bielactwa - terapia światłem

Jedną z najczęściej stosowanych metod jest fotochemioterapia, inaczej PUVA. Ta metoda łączy doustne lub miejscowe zastosowanie leku, jakim jest psoralen, z jednoczesnym naświetlaniem skóry promieniami UVA. Zabiegi, aby przyniosły oczekiwany rezultat, muszą być przeprowadzane regularnie. Wykonuje się je w gabinetach dermatologicznych dwa do trzech razy w tygodniu. Cała kuracja trwa kilka miesięcy.

Szacuje się, że u 70% pacjentów poddanych leczeniu metodą PUVA następuje pobudzenie pigmentacji skóry, ale tylko 20% wszystkich zostaje całkowicie wyleczonych, a u ok. 30-40% pacjentów dochodzi tylko częściowo do ustąpienia bielaczych plam na skórze.

Fototerapia najlepsze rezultaty przynosi u osób z ciemną karnacją skóry. Należy jednak pamiętać, że nie jest przeznaczona dla wszystkich. Terapia PUVA nie może być stosowana u dzieci poniżej 12. roku życia. W jej trakcie mogą wystąpić skutki uboczne w postaci nudności, zmęczenia, swędzenia i pieczenia skóry. Należy też wtedy unikać ekspozycji na promieniowanie słoneczne, gdyż może dojść do poparzeń. Co ważne, długotrwałe stosowanie tej metody zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów skóry. Dlatego częściej prowadzi się inną terapię, a mianowicie naświetlanie promieniowaniem UVB. Metoda może być stosowana zarówno u dzieci, jak i dorosłych, jest o wiele bezpieczniejsza, i nie naraża pacjentów na nieprzyjemne skutki uboczne. UVB-terapia prowadzona jest od dwóch do trzech dni w tygodniu, przez kilka miesięcy. Nie są to jedyne metody leczenia bielactwa. Lekarz może zalecić również terapię laserem lub używanie preparatów, najczęściej maści, które nakłada się na zmiany skórne. Do metod stosowanych w celu przywrócenia normalnego zabarwienia skóry należą także dermabrazja, mikrotaturaż, depigmentacja i krioterapia. W niektórych przypadkach możliwe są także przeszczepy skóry.

Bielactwo a ziołoterapia

Na bielactwo zaleca się także ziołoterapię. Starożytni Egipcjanie stosowali zioło Ammi majus. Podawano je chorym doustnie, a miejsca chorobowe wystawiano na działanie promieni słonecznych. Wśród polecanych ziół warto wymienić miłorząb japoński i brodziszek cuchnący. Pomocna w walce ze schorzeniem może być piperyna, czyli składnik czarnego pieprzu. Można ją dodawać do kremu bazowego i nakładać na odbarwienia. Zawsze jednak, przed stosowaniem terapii na własną rękę, nawet jeśli to terapia ziołami, warto skonsultować się z dermatologiem, szczególnie jeśli wcześniej podjęliśmy inne metody leczenia.

Dieta na bielactwo

W poprawie stanu skóry pomoże również zmiana diety. To, co jemy, ma ogromny wpływ na wygląd skóry. Warto włączyć do menu ciecierzycę oraz produkty pszczele. Są to jednak tylko doraźne sposoby na walkę z chorobą, i bez podjęcia leczenia w gabinetach dermatologicznych rzadko przynoszą oczekiwany rezultat.

Jak ukryć bielactwo pod makijażem

Bardzo ważna w przypadku osób chorujących na bielactwo jest dbałość o komfort psychiczny, dlatego warto pamiętać o możliwości skorzystania z porad kosmetyczki, która doradzi, w jaki sposób ukrywać odbarwienia. Makijaż korekcyjny poprawi samopoczucie pacjenta i zwiększy akceptację społeczną. Pod uwagę można wziąć również kupno preparatów samoopalających.

Skóra pozbawiona barwnika nie różni się pod innymi względami od skóry zawierającej melaninę, dlatego nie wymaga jakiejś szczególnej pielęgnacji. Warto jednak pamiętać o chronieniu jej przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym.

– Na co dzień osobom z bielactwem zaleca się stosowanie filtrów przeciwsłonecznych o współczynniku SPF 15 lub większym. Kremy z filtrem należy nakładać zarówno na skórę zdrową, jak i pozbawioną barwnika. Oprócz ryzyka poparzenia, jest to również związane z tym, że skóra zdrowa, zawierająca barwnik, po ekspozycji na słońce stanie się ciemniejsza, a więc różnica pomiędzy nią a skórą pozbawioną barwnika będzie bardziej wyraźna. Unikniemy wówczas poparzeń w obrębie plam bielaczych, jak również opalenia skóry zdrowej i niekorzystnego uwidocznienia różnicy – radzi dr Aleksandra Rymsza.

autor Justyna Sobolak
Data dodania 12.12.2017
Data ostatniej aktualizacji 17.01.2019