Żylaki – problem w każdym wieku

Z badania przeprowadzonego w 2014 roku na zlecenie Polskiego Towarzystwa Flebologicznego przez firmę IMAS International Sp. z o.o. Instytut Badania Rynku i Opinii Społecznej wynika, że ponad połowa Polaków cierpi na przewlekłą niewydolność żył. Choć kojarzony głównie z wiekiem podeszłym, problem żylaków kończyn dolnych dotyczy również wielu ludzi młodych.

Mimo powszechności występowania tej dolegliwości większość z nas nie wie, jak zapobiegać tej chorobie i jak ją skutecznie leczyć. Tymczasem nowoczesna medycyna oferuje coraz więcej nieinwazyjnych metod leczenia niewydolności żylnej kończyn dolnych, z których możemy korzystać.

Skąd się biorą żylaki?

Przyczyn występowania żylaków jest wiele, choć lek. med. Cezary Szary, radiolog i flebolog specjalizujący się w diagnostyce obrazowej i leczeniu chorób układu żylnego w szpitalu Medicover, zaznacza, że 80–90% z nich ma podłoże genetyczne. – Większość przypadków występowania tej dolegliwości to tak zwana niewydolność żylna pierwotna, która powstaje wskutek określonych defektów genetycznych. Dziedziczymy zatem skłonność do słabości ściany żył i słabości zastawek. Jeśli te dwa problemy idą ze sobą w parze, możemy spodziewać się występowania pierwszych symptomów niewydolności żylnej nawet u osób w wieku 14 lat – mówi specjalista. W przypadku pozostałych 10–20% wystąpień tej choroby mamy do czynienia z innymi dodatkowymi czynnikami – są to według terminologii medycznej tzw. żylaki atypowe. Z badań wynika, że zawody szczególnie narażone na występowanie żylaków to: ekspedientka, fryzjerka, urzędnik, chirurg, osoby pracujące fizycznie i przenoszące duże ciężary oraz operator maszyny na taśmie produkcyjnej. Badania przeprowadzone przez Ośrodek Badań Opinii Adama Kowalskiego (OBOAK) na zlecenie marki Veera ujawniły, że jako niezdrowe dla nóg postrzegane są przede wszystkim zawody wymagające długiego stania, takie jak ekspedientka czy fryzjer (54% odpowiedzi). Potwierdzają to lekarze, dodając do nich prace wykonywane na siedząco, np. informatyk. Także płeć jest czynnikiem, który determinuje w pewnym stopniu występowanie tej dolegliwości – żylaki kończyn dolnych nawet cztery razy częściej występują u kobiet niż u mężczyzn. – Czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia niewydolności żylnej u kobiet są ciąże. Nawet u pań, które nie mają skłonności do żylaków, trzy bądź cztery ciąże są w stanie wyindukować niewydolność żylną – zaznacza lek. med. Cezary Szary.

Kiedy szukać pomocy?

Mimo tego, że problemy z niewydolnością żył dotyczą większości polskiego społeczeństwa, jak wynika ze wspomnianego raportu Polskiego Towarzystwa Flebologicznego, jest to jednocześnie wyjątkowo niedoceniany problem zdrowotny – raport z badania donosi, że większość respondentów (64%) spośród deklarujących jakiekolwiek dolegliwości kończyn dolnych nie zgłosiła się z tego powodu do lekarza. Tymczasem dziś medycyna oferuje szereg nowoczesnych rozwiązań w zakresie leczenia żylaków, które pozwalają zająć się tym problemem już na bardzo wczesnym jego etapie. – Niegdyś moglibyśmy zaoferować leczenie tylko osobom, u których występowały żylaki w końcowej fazie, kiedy niezbędne było leczenie operacyjne. Obecnie w ramach dostępnych rozwiązań medycznych oferowanych przez prywatne kliniki, mamy możliwości niwelowania nawet najmniejszych zmian w żyłach, na bardzo wczesnym etapie występowania niewydolności żylnej (poprzez ich zamknięcie tj. zlikwidowanie fragmentu, który działa nieprawidłowo) – podkreśla lek. med. Cezary Szary. W przypadku gdy zaobserwujemy u siebie takie objawy jak pajączki, nasilający się pod wieczór obrzęk nóg, zwłaszcza kostek, uczucie ciężkości czy dyskomfortu kończyn dolnych, powinniśmy udać się do lekarza pierwszego kontaktu, który skieruje nas na dalsze badania. Podstawową metodą diagnostyki chorób żył jest badanie USG Doppler – wykonywane za pomocą specjalnej głowicy, która rejestruje zmiany częstotliwości fali ultradźwiękowej odbitej od krwi płynącej w żyłach. Efektem tego badania jest możliwość właściwej kwalifikacji do danej procedury zabiegowej.

Metody leczenia

Profilaktyka choroby, jaką jest przewlekła niewydolność żylna dotyczy zwłaszcza osób, które odziedziczyły tę skłonność po swoich przodkach. Podstawową metodą stosowaną przy tej dolegliwości jest terapia uciskowa (inaczej kompresjoterapia) – oznacza to konieczność noszenia wyrobów uciskowych o różnej długości (podkolanówki, pończochy, rajstopy) i o różnym stopniu ucisku (zależnym od rozległości i stopnia zaawansowania choroby). W leczeniu stosowane jest też wsparcie farmakologiczne – w przypadku problemów z wydolnością żył pacjentom zaleca się najczęściej preparaty zawierające m.in. diosminę, rutynę czy hesperydynę oraz wyciąg z kasztanowca. W przypadku osób prowadzących siedzący bądź stojący tryb życia i pracy istotne jest włączenie do codziennej rutyny sportu. – Przestrzegałbym jedynie przed sportami takimi jak squash czy tenis oraz podnoszenie ciężarów – u wszystkich osób znajdujących się w grupie ryzyka wystąpienia niewydolności żylnej to nie są wskazane aktywności fizyczne, ponieważ źle wpływają na krążenie kończyn dolnych i dość niszcząco na aparat więzadłowo-mięśniowy. Osoby cierpiące na przewlekłą niewydolność żylną powinny też unikać sauny i gorących kąpieli – mówi lek. med. Cezary Szary. Specjaliści polecają także redukcję masy ciała (o ile to konieczne) oraz regularne układanie nóg w wyższej pozycji, co zapobiega zastojowi krwi w żyłach. U niektórych pacjentów potrzebne jest leczenie zabiegowe. Mniej zaawansowane zmiany, często jedynie o znaczeniu estetycznym można leczyć z zastosowaniem różnych preparatów lub czynników fizycznych (np. laser, fale radiowe), powodujących włóknienie ściany żył i w efekcie ich „zarastanie”. Oczywiście nadal stosuje się leczenie operacyjne, którego zakres zależy od zaawansowania żylaków. – Coraz częściej zdarza się, że u jednego pacjenta stosujemy jednocześnie kilka metod postępowania, co daje świetne rezultaty – zaznacza lek. med. Cezary Szary. W wiodących ośrodkach leczenie operacyjne żylaków stanowi jedynie 10–15% przypadków, zaś większość zabiegów odbywa się w znieczuleniu miejscowym, a pacjenci są wypisywani do domu tuż po zabiegu.

Należy pamiętać, że wcześnie rozpoczęte właściwe leczenie przewlekłej niewydolności żylnej spowalnia progresję tej choroby. Warto skorzystać z dostępnych, nowoczesnych metod leczenia i zlikwidować problem niewydolnych żył jeszcze we wczesnej fazie, kiedy nie jest on na tyle poważny, aby niezbędne było inwazyjne leczenie operacyjne. Lekarze przestrzegają, że mimo iż większość ludzi uważa, że żylaki kończyn dolnych są jedynie nieistotnym problemem kosmetycznym, brak leczenia lub niewłaściwie prowadzone leczenie niewydolności żylnej może wywołać poważne schorzenia układu krążenia (np. zakrzepicę) oraz w skrajnych przypadkach doprowadzić do zagrożenia życia pacjenta.

Jednym z czynników determinujących występowanie przewlekłej niewydolności żylnej kończyn dolnych jest wiek – to głównie problem osób starszych – żylaki występują u 44% kobiet i 32% mężczyzn powyżej 60. roku życia, wynika ze statystyk.

Objawy niewydolności żylnej kończyn dolnych

  • uczucie ciężkich nóg,
  • obrzęki i bóle kończyn dolnych,
  • swędzenie lub wysypka na nogach i stopach,
  • zmiana kolorystyki skóry oraz jej gęstości,
  • nadwrażliwość miejsca, w którym występują zmiany na nogach,
  • nocne skurcze,
  • drętwienie kończyn dolnych.

Zaledwie 1/5 ankietowanych nie zgłaszała jakichkolwiek dolegliwości lub zmian widocznych w zakresie kończyn dolnych, potencjalnie związanych z przewlekłą chorobą żył kończyn dolnych. Analizując czynnik płci – jedynie 13% kobiet i 28% mężczyzn deklaruje brak dolegliwości ze strony kończyn dolnych.

Raport na temat świadomości społecznej w zakresie znajomości czynników ryzyka, występowania, objawów oraz możliwości leczenia przewlekłych chorób żył kończyn dolnych. Badanie na zlecenie Polskiego Towarzystwa Flebologicznego wykonała w okresie od 31 marca do 11 kwietnia 2014 roku na terenie całej Polski firma IMAS International Sp. z o.o. Instytut Badania Rynku i Opinii Społecznej.

 

autor Beata Pałac
Data dodania 11.01.2018
Data ostatniej aktualizacji 17.01.2019