Natura w kosmetyczce. Kosmetyki naturalne i dermokosmetyki

Bum na kosmetyki roślinne trwa. Niestety nie każdy preparat, w którego nazwie występuje słowo „naturalny”, „bio” czy „eko”, ma z ową naturą cokolwiek (prócz nazwy) wspólnego. Jak odróżniać jedne od drugich? Przeglądając drogeryjne półki, nie podążajmy ślepo za modą. Korzystajmy z wiedzy. Tylko ona pozwoli nam uniknąć nieudanych zakupów kosmetycznych.
Kosmetyki kuszące nazwami jako naturalne, organiczne czy ekologiczne nie zawsze do takich należą.

Substancje pochodzenia roślinnego były składnikami kosmetyków od zarania dziejów. W najstarszych źródłach pisanych oraz w znaleziskach archeologicznych znajdujemy informacje o preparatach upiększających i pielęgnacyjnych opartych o surowce roślinne, występujące zarówno w roli nośników, jak i składników czynnych. Już w czasach prehistorycznych, poza samymi roślinami (ziołami, kwiatami, liśćmi, owocami, korzeniami), używanymi w stanie naturalnym lub w formie rozdrobnionej do pulpy czy proszku, stosowano produkty „kosmetyczne” w postaci substancji wydzielonych z roślin. Ich niesłabnąca popularność trwała przez setki lat.

Powrót do natury

W XX wieku znaczenie naturalnych środków pielęgnacyjnych i leczniczych zmniejszyło się za sprawą rosnącej popularności substancji syntetycznych. Tanie w produkcji, z długim terminem ważności, niewymagające specjalnych warunków przechowywania zwiększyły dostępność preparatów kosmetycznych na świecie. Chemiczne środki konserwujące, syntetyczne perfumy i sztuczne barwniki, obecne w produktach farmaceutycznych, kosmetycznych i spożywczych, doprowadziły do znacznego wzrostu przypadków alergii wśród konsumentów. Taki stan rzeczy spowodował ponowne zainteresowanie substancjami aktywnymi pochodzenia naturalnego. Przemysł kosmetyczny zareagował bardzo szybko, zaspokajając potrzeby swoich konsumentów. Dziś większość firm ma w swojej ofercie linię kosmetyków, w której podstawowymi składnikami aktywnymi są substancje pochodzenia roślinnego. Same też rośliny stanowią obecnie największą na rynku grupę dodatków kosmetycznych. Powszechnie stosuje się wyciągi roślinne z liści, korzeni, owoców, jagód, łodyg, gałązek, kory i kwiatów.

Certyfikat na kosmetykach

Kosmetyki kuszące nazwami jako naturalne, organiczne czy ekologiczne nie zawsze do takich należą. Fitokosmetykiem, czyli kosmetykiem roślinnym, producent może określić produkt zawierający zaledwie pół procent naturalnego surowca. Jak więc znaleźć preparat, który spełni wymagania pod względem ekologicznego i naturalnego składu? Najlepszą gwarancją dla poszukujących kosmetyków stuprocentowo roślinnych będzie umieszczone na opakowaniu logo jednej z organizacji przyznających ekologiczne certyfikaty:

BDIH (Bundesverband Deutscher Industrie- und Handelsunternehmen)

– Federalny Związek Niemieckiego Przemysłu i Firm Handlowych wydający certyfikaty ekologiczne lekom, żywności i kosmetykom;

SOIL ASSOCIATION

– angielska organizacja certyfikująca ekologiczną żywność, rolnictwo i kosmetyki;

AIAB (Associazione Italiana per l’Agricoltura Biologica)

– Włoskie Stowarzyszenie Rolnictwa Ekologicznego;

ECOCERT

– francuska organizacja kontroli i akredytacji produktów organicznych i ekologicznych, uznawana w ponad osiemdziesięciu krajach; w chwili obecnej najpopularniejsza na świecie organizacja certyfikująca kosmetyki.

W celu ujednolicenia oznaczeń na potrzeby rynku międzynarodowego, szczególnie istotnego dla firm nastawionych na eksport, europejskie organizacje nadające oznaczenia uzgodniły standardy i stworzyły uznawany na rynku globalnym standard COSMOS (Cosmetics Organic and Natural Standard).

Naturalny kosmetyk nie równa się bezpieczny

Kosmetyki naturalne posiadające certyfikaty oznaczają pewność co do jakości. Żaden certyfikat nie daje jednak gwarancji, że dany krem czy żel do mycia nie wywoła reakcji alergicznej lub podrażnienia skóry. Należy pamiętać, iż wiele substancji stanowiących składniki wyciągów roślinnych jest silnie działającymi związkami chemicznymi i alergenami. Z tych powodów kosmetyki zawierające substancje aktywne powinny być stosowane ostrożnie i z rozmysłem. Im bardziej złożony skład proponowany do użycia, tym trudniej zidentyfikować przyczynę ewentualnych efektów niepożądanych. Skóra wrażliwa, alergiczna, atopowa czy podrażniona potrzebuje odpowiednio dobranego preparatu oraz fachowej porady w zakresie jego stosowania. Dla wszystkich zmagających się na co dzień z problemem nadmiernie suchej, łuszczącej się skóry, nadwrażliwości, alergii, trądziku pospolitego bądź różowatego, a także dla osób będących w trakcie stosowania doustnych i miejscowych terapii dermatologicznych lub radioterapii dedykowane są dermokosmetyki, które często, podobnie jak leki, przechodzą szereg badań laboratoryjnych i klinicznych. Wykazują one działanie nie tylko pielęgnacyjne, ale i lecznicze. Głównym zadaniem kosmetyków dermatologicznych jest pomoc w leczeniu problemów skórnych, chociaż nie istnieją żadne przeciwwskazania do stosowania ich do pielęgnacji skóry zdrowej.

Dermokosmetyki – nie tak daleko od naturalnych

Większość substancji aktywnych używanych do produkcji dermokosmetyków i leków to klasyczne wyciągi roślinne poddawane obróbce chemicznej. Uzyskane związki posiadają dużą aktywność biologiczną, oddziałując na organizm w swoisty sposób: odżywiająco, zapobiegawczo, leczniczo lub trująco. Działanie to zależy od składu chemicznego danej substancji, jej dawki i sposobu stosowania. Biologicznie czynne składniki kosmetyków można w tej sytuacji podzielić na trzy grupy:

  • typowe substancje biologicznie czynne wiążące się z konkretnymi receptorami w żywych warstwach naskórka lub skóry właściwej; zalicza się do nich m.in. retinoidy, kwas askorbowy i cały szereg składników roślinnych (flawonoidy, terpeny i inne);
  • substancje działające na poziomie molekularnym regulujące homeostazę pośrednio, bez ingerencji w procesy biochemiczne; przykładem mogą tu być inhibitory reakcji rodnikowych i inne antyutleniacze lub związki redukujące melaninę;
  • składniki o działaniu fizycznym lub fizykochemicznym oddziałujące najczęściej na stratum corneum (najbardziej powierzchniowa warstwa naskórka, określana też jako warstwa rogowa); będą to przede wszystkim substancje modyfikujące stopień uwodnienia i funkcje barierowe naskórka (lipidowe i hydrofilowe związki filmotwórcze i bezpośrednio nawilżające, takie jak ceramidy, sterole itp.), związki przyspieszające eksfoliację oraz filtry UV.

Do substancji biologicznie czynnych zaliczamy m.in. fosfolipidy, saponiny, garbniki, substancje śluzowe, barwniki roślinne, aminokwasy, enzymy, witaminy, alfa-hydrokwasy, fitohormony, alantoinę oraz substancje kompleksowe w postaci wyciągów roślinnych, olejów z kiełków zbożowych, ekstraktów z pyłków kwiatowych, olejków eterycznych i soków owocowych.

Tajniki produkcji kosmetyków

Najważniejszym czynnikiem wpływającym na aktywność biologiczną roślinnych środków kosmetycznych o działaniu leczniczym jest źródło pochodzenia materiału roślinnego. Zawartość związków chemicznych w liściach, jagodach, łodygach, korzeniach i kwiatach może być różna. Ważna jest również pora roku, w której zbiera się materiał roślinny, gdyż ma to wpływ na zawartość pozyskiwanych substancji czynnych. Niektóre substancje występują tylko jesienią, kiedy spadają liście, inne zaś są obecne jedynie wczesną wiosną, gdy liście na drzewach pozostają jeszcze nierozwinięte. Surowe, zmiażdżone części roślin dodane do preparatu nawilżającego nie zapewnią nam jego zadowalającego, estetycznego wyglądu. Większość roślin, zanim zostanie włączona w skład kosmetyku, musi przejść szereg procesów chemicznych. Właściwe ekstrakty są przygotowywane przez miażdżenie, mielenie, gotowanie, destylowanie, wyciskanie i suszenie. Każdy ekstrakt zawiera ponad dwieście różnych specyficznych składników chemicznych, które można wyizolować, a następnie włączyć do środków kosmetycznych – kremów (oczyszczających, nawilżających, ściągających, leczniczych), kosmetyków kolorowych i maseczek. Ważne jest, aby brać pod uwagę przemiany, jakie materiał pochodzenia roślinnego musi przejść przed włączeniem go do produktu przeznaczonego do pielęgnacji skóry. Zazwyczaj, w celu uzyskania esencjonalnych olejków lub innych destylatów, które z łatwością można dodawać do składu kosmetyków, ekstrakt roślinny podgrzewa się albo przetwarza. Proces podgrzewania musi przebiegać w odpowiedniej temperaturze, ponieważ niewłaściwa niszczy aktywne związki chemiczne. Przetwarzanie w znacznym stopniu zmienia biologiczne działanie roślin na powierzchni skóry. Ostatecznie zawartość substancji czynnych w uzyskiwanych ekstraktach roślinnych jest ważna w określaniu ich zamierzonej skuteczności. Dlatego też wprowadza się standaryzację substancji czynnych pochodzenia roślinnego, tak aby każda partia i pojedyncza sztuka kosmetyku miały zawsze takie samo działanie i skład oraz nie były uzależnione od czynników zewnętrznych, środowiskowych czy produkcyjnych.

Znajomość roślinnych związków czynnych i ich własności farmakologicznych jest kluczem do nowoczesnej dermatologii i ziołolecznictwa, a także do współczesnej kosmetologii, która coraz częściej posługuje się pojęciem substancji biologicznie czynnej. Wymagania prężnie rozwijającego się rynku kosmetycznego są czynnikiem skutecznie motywującym firmy do opracowywania coraz to nowszych produktów – bezpiecznych w stosowaniu, z jak najmniejszą ilością substancji syntetycznych, spełniających wysokie wymagania coraz bardziej wyedukowanego konsumenta.

„Twój Farmaceuta” nr 5, maj/czerwiec 2016

autor Anna Kasprzak, kosmetolog
Data dodania 20.12.2017
Data ostatniej aktualizacji 16.01.2019