Kremy do skóry. Co drzemie w kremie?

Na urodę zazwyczaj nie żałujemy pieniędzy. Sęk w tym, że producenci przeważnie obiecują wiele, często wspiera to sugestywna reklama, ale tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego ten czy inny kosmetyk ma być lepszy od pozostałych. No i czy jest bezpieczny dla skóry i nie spowoduje alergii. Wskazówką mogą być dołączane do produktów ulotki oraz etykiety na opakowaniach. Ale czy na pewno wiemy, jak je czytać?
Z czego składa się krem?

Kremy do skóry wybieraj uważnie

Na urodę zazwyczaj nie żałujemy pieniędzy. Sęk w tym, że producenci przeważnie obiecują wiele, często wspiera to sugestywna reklama, ale tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego ten czy inny kosmetyk ma być lepszy od pozostałych. No i czy jest bezpieczny dla skóry i nie spowoduje alergii. Wskazówką mogą być dołączane do produktów ulotki oraz etykiety na opakowaniach. Ale czy na pewno wiemy, jak je czytać?

Zacznijmy od tego, że ulotki i etykiety są bardzo ważne. Zawierają bowiem cenną dla konsumenta wiedzę, ponieważ producenci, obok informacji o właściwościach i sposobie użycia danego kosmetyku, są obowiązani także do ujawnienia składu i terminu przydatności danego produktu. Jednak zazwyczaj większość ludzi, jeśli już czyta etykiety to głównie część poświęconą cechom wyrobu, ewentualnie sprawdza jego datę przydatności (rzadziej). A nawet, jeśli ktoś zerknie na skład, to i tak najczęściej wymienione tam nazwy i skróty niewiele mu mówią. Jak zatem czytać etykiety? Co oznaczają podane na nich nazwy?

O czym musi informować producent kosmetyków?

Zgodnie z unijnymi wymogami, każdy, kto produkuje i sprzedaje wyroby kosmetyczne, musi na opakowaniach umieścić informację o ich składzie według indeksu INCI (International Nomenclature of Cosmetic Ingredients), czyli stosowanego na terytorium UE międzynarodowego nazewnictwa składników kosmetycznych. Wspomniany katalog, zawierający około 8 tysięcy terminów, jest uzupełniany na bieżąco i dostępny na unijnych stronach internetowych.

Kolejna konieczna informacja to termin przydatności. Rzecz wydaje się oczywista i zrozumiała. A jednak… Często nie dość jasne dla konsumentów jest rozgraniczenie między terminem trwałości, do jakiego kosmetyk jest przydatny do użycia, a czasem, do kiedy jest zdatny do użytku po otwarciu opakowania. W pierwszym przypadku otrzymujemy informację, jak długo dany produkt w ogóle nadaje się do użycia, czyli na przykład stoi na półce w nieotwieranym opakowaniu (i w warunkach wskazanych przez producenta jako właściwe), a w drugim informuje, po jakim czasie od otwarcia opakowania kosmetyk może być stosowany bez stwarzania zagrożenia dla zdrowia. Zgodnie z wymogami prawa, pierwsza informacja powinna się pojawiać na kosmetykach z terminem trwałości do 30 miesięcy, druga – gdy jest on dłuższy.

Jak czytać etykiety kremów?

Lista składników, wymienionych na etykiecie produktu, nie zawiera informacji o ich stężeniu. Jak zatem zorientować się, czego w danym kosmetyku jest więcej, a czego mniej? W prawidłowo zredagowanej ulotce komponenty powinny być wymieniane malejąco, w kolejności uzależnionej od ich ilości w składzie. Czyli na pierwszym miejscu to, czego wagowo jest najwięcej, na ostatnim to, czego najmniej. Jeżeli jakieś komponenty występują w tej samej ilości, stosuje się zasadę alfabetyczną. Składniki, które stanowią mniej niż 1% całej masy, mogą być wymieniane w dowolnej kolejności. Wszystkie komponenty pochodzenia roślinnego określa się ich nazwami łacińskimi. Listę zamykają barwniki, oznaczone symbolem CI (Colour Index), oraz substancje zapachowe (często niewymieniane z nazwy, tylko określone jako „parfum”) i środki konserwujące.

Termin trwałości kosmetyków, których minimalny okres przydatności do użycia wynosi mniej niż 30 miesięcy, określa podana na opakowaniu data (miesiąc i rok lub dodatkowo także dzień), najczęściej poprzedzona popularną formułką: „Najlepiej zużyć przed końcem”. Na wyrobach o trwałości powyżej 30 miesięcy powinien się znaleźć graficzny symbol otwartego słoika, wraz z informacją o czasie przydatności do użycia po otwarciu opakowania (powinna być ona wyrażona w liczbie miesięcy, np. 6M, 12M).

Które składniki kremów mogą zaszkodzić, a które nie?

W kosmetykach pielęgnacyjnych najczęściej znajdziemy: wodę, witaminy, tłuszcze i komponenty odżywcze, zatrzymujące wodę i nawilżające, składniki pochodzenia roślinnego, substancje czynne, filtry przeciwsłoneczne, emulgatory i utwardzacze (nadające konsystencji kosmetyku stabilną formę) oraz konserwanty (parabeny). Wszystkie one na etykietach mają nazwy zgodne z indeksem INCI. I tak tłuszcze mogą wystąpić pod nazwą: oil, lanolin lub butter, gliceryna to glycerin, kwas hialuronowy – hialouronic acid, witamina A – retinol, zaś witamina B5 – panthenol. Woda to aqua lub water (patrz ramka).

Wszystkie dostępne na rynku kosmetyki, zanim nań trafią, są badane pod kątem możliwości wywołania reakcji alergicznych. Teoretycznie zatem powinny być dla skóry bezpieczne. Jednak to, jak ktoś zareaguje na ten czy inny składnik, jest kwestią bardzo indywidualną. Inaczej mówiąc może zdarzyć się tak, że wiele osób używa jakiegoś kosmetyku bez konsekwencji w postaci uczulenia, a jakiś odsetek konsumentów jednak tę alergię będzie miał. Dlatego gdy mówimy o podrażnieniach skóry, zawsze należy pamiętać, że nawet najdelikatniejsza substancja nie zawsze i nie dla wszystkich jest jednakowo bezpieczna. I niekoniecznie świadczy to o złej jakości kosmetyku, tylko o tym, że ktoś akurat tak zareagował, bo indywidualnie ma na składnik x niską tolerancję. Jednak wśród stosowanych w kosmetykach komponentów, nawet jeśli są one dla większości osób nieszkodliwe, znajdują się takie, które częściej niż inne wywołują reakcje alergiczne.

Uczulenie po kremi

Oto, co na ten temat mówi dermatolog dr n. med. Aleksandra Rymsza, kierownik ds. informacji medycznej w Medicover:

– Najczęściej występującym problemem skórnym, który może się pojawić po zastosowaniu kosmetyków, jest kontaktowe zapalenie skóry. Kosmetyki, zanim trafią na rynek, podlegają rygorystycznej ocenie bezpieczeństwa, której celem jest wykluczenie działania drażniącego lub uczulającego, jednak występowanie takich reakcji jest bardzo indywidualne. Dlatego może ją spowodować nawet najlepiej przebadany kosmetyk. Wyróżnia się dwie postaci kontaktowego zapalenia skóry: niealergiczną, tzw. wyprysk z podrażnienia, oraz wyprysk alergiczny. Pierwszy pojawia się wtedy, kiedy substancja drażniąca, występująca w odpowiednio dużym stężeniu, miała wystarczająco długi kontakt ze skórą, czyli na skutek uszkodzenia powierzchni skóry przez substancje chemiczne. Istotną rolę w odporności skóry na czynniki drażniące odgrywa stan bariery naskórkowej. Nieprawidłowe jej funkcjonowanie zwiększa podatność skóry na czynniki drażniące. Do substancji, które mogą wywołać podrażnienia, należą na przykład: środki powierzchniowo czynne (laurylosiarczan sodu, kokamidopropylobetaina), rozpuszczalniki (glikol propylenowy), czy środki konserwujące (formaldehyd, kwas tioglikolowy).

Alergiczny wyprysk kontaktowy po kremie

Natomiast alergiczny wyprysk kontaktowy występuje wówczas, kiedy substancja zawarta w kosmetyku uruchamia swoistą reakcję układu odpornościowego, niezależnie od jej stężenia czy czasu kontaktu ze skórą. Do najczęściej uczulających składników należą komponenty zapachowe, szczególnie takie, które występują zarówno w kosmetykach, jak i lekach, czy też produktach spożywczych. Przykładem takiej substancji, szeroko stosowanej w przemyśle spożywczym, perfumeryjnym oraz farmaceutycznym, jest balsam peruwiański. Z innych czynników zapachowych uczulenia mogą wywołać również naturalne olejki eteryczne: bergamotowy, lawendowy, laurowy i cynamonowy. Kolejną grupę alergenów stanowią barwniki, szczególnie parafenylenodiamina (PPD), paratoluenodiamina (PTD) czy parafenylenodwuamina. Trzecia grupa składników, które mogą uczulać, to konserwanty, głównie, formaldehyd i uwalniacze formaldehydu (np. bronopol, imidazolidinyl urea, diazolidynyl urea,) alkohol benzylowy oraz (rzadziej) estry kwasu arahydroksybenzoesowego (parabeny). I wreszcie, alergię mogą wywołać podłoża kremów, najczęściej lanolina oraz euceryna, która jest produktem oczyszczania lanoliny.

W temacie kosmetyków i możliwości wywołania przez nie reakcji alergicznych funkcjonuje wiele mitów. Jednym z nich, bodaj najpopularniejszym, jest ten, który mówi, że kosmetyki oparte na naturalnych składnikach powodują mniej uczuleń i podrażnień, niż zawierające komponenty syntetyczne. Tymczasem nie ma żadnego znaczenia, czy składniki są syntetyczne, czy naturalne. Każda naturalna substancja jest związkiem chemicznym. Zaś związki chemiczne o działaniu drażniącym czy uczulającym znajdziemy zarówno wśród składników naturalnych, jak i syntetycznych.

Na koniec jeszcze jedno. Etykiety naprawdę warto czytać. Nie tylko dlatego, żeby się ustrzec przed zakupem nietrafionego produktu, który nas może rozczarować. Ale przede wszystkim po to, aby kupować świadomie. Bo świadome zakupy to satysfakcja ze słusznie dokonanego wyboru, a co za tym idzie – także rozumnie wydane pieniądze.

Co oznaczają opisy na etykietach kremów?

Najpopularniejsze oznaczenia INCI, które można znaleźć na etykietach kosmetyków

  • Woda: aqua,water
  • Tłuszcze: oil, butter, beeswax, lanolin, parrafinum, petrolatum, cera
  • Substancje nawilżające: glycerin, hialouronic acid, urea, glycol
  • Witamina A: retinol, retinyl, retinal
  • Witamina B3: niacynamide
  • Witamina B5: panthenol
  • Witamina C: ascorbyl, ascorbate
  • Witamina E: tocopherol, tocopheryl
  • Substancje zapachowe: parfum
  • Parabeny: paraben, także z przedrostkami: phenyl-, propyl-, metyl-, butyl-, etyl-.
autor Iza Jarska
Data dodania 10.12.2017
Data ostatniej aktualizacji 16.01.2019