Światowy Dzień bez Samochodu. Dlaczego warto zrezygnować z jazdy samochodem?

22 września to dzień, w którym na całym globie obchodzony jest Światowy Dzień bez Samochodu. Choć ma on swoich krytyków, to rezygnacja z przemieszania się własnym autem albo przynajmniej ograniczenie jego używania do niezbędnego minimum, ma niebagatelny wpływ na zdrowie. Nie tylko publiczne – przesiadając się na inne środki transportu możemy szybko odczuć poprawę kondycji na własnej skórze.
Zanieczyszczenia powietrza powodowane przez samochody to problem i wyzywanie cywilizacyjne.

Geneza Światowego Dnia bez Samochodu sięga lat siedemdziesiątych XX wieku. Pierwsze pomysły nakłaniania użytkowników samochodów do korzystania z alternatywnych form transportu miały związek z kryzysem naftowym, który dotknął globalną gospodarkę w tamtym czasie. Dziś ma on wymiar nie tyle ekonomiczny, co proekologiczny i prozdrowotny.

W Polsce Światowy Dzień bez Samochodu obchodzony jest od kilkunastu lat. Liczba miast, które 22 września promują rezygnację z auta, przekroczyła 100 i stale rośnie. Data ta to przede wszystkim okazja do upowszechniania wiedzy o negatywnych skutkach używania samochodów, także tych zdrowotnych. To również szansa do promowania alternatywnych form transportu. W Dzień bez Samochodu samorządy oferują np. darmowe przejazdy komunikacją miejską, bezpłatne parkingi P+R, zniżki na rowery miejskie, a niektóre nawet wprowadzają całkowity zakaz wjazdu aut do centrum miast.   

Spaliny samochodowe i ich wpływ na zdrowie

Z danych WHO wynika, że zanieczyszczenia powietrza przyczyniają się co roku do śmierci ok. 4,2 mln ludzi na całym świecie. Dotyczy to przede wszystkim populacji żyjącej w dużych aglomeracjach. W Polsce problem jest szczególnie dotkliwy – wskaźnik motoryzacji w naszych miastach stale rośnie. To trend odwrotny do trendu w aglomeracjach, które zdecydowały się na radykalne ograniczenia dla ruchu samochodowego, jak np. Berlin czy Amsterdam. W Warszawie na tysiąc mieszkańców przypada 661 aut (dane za: Urząd Statystyczny w Warszawie, Statystyka Warszawy, nr 8, wrzesień 2017 r.), czyli trzykrotnie więcej niż w Nowym Jorku!

Dzień Bez Samochodu to okazja, by zastanowić się nad skutkami zdrowotnymi zanieczyszczenia powietrza.

Samochody odpowiadają za emisję wielu szkodliwych dla zdrowia substancji. Najgroźniejsze z nich to:

  • PM10 – pył składający się z cząsteczek o wielkości ok. 10 mikrometrów – sadza, popioły, metale ciężkie. Cząsteczki zawieszone w powietrzu przyczyniają się do powstawania smogu i odpowiadają za podrażnienia błon śluzowych dróg oddechowych i spojówek, kaszel, utrudnione oddychanie. Mogą powodować lub pogłębiać choroby płuc i układu krążenia, zwiększać ryzyko infekcji układu oddechowego, wpływać na zaostrzenie objawów chorób alergicznych i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.
  • PM2,5 – drobny pył o cząsteczkach nieprzekraczających 2,5 mikrometra. Pył jest szczególnie niebezpieczny dla zdrowia, ponieważ jego drobiny są na tyle małe, że mogą dostać się do pęcherzyków płucnych i za ich pośrednictwem trafić do krwiobiegu. Może powodować m.in. zaostrzenie choroby wieńcowej, zawały, zaburzenia rytmu serca, wzrost ciśnienia tętniczego, udary mózgu. W efekcie pył  przyczynia się do wzrostu liczby zgonów z powodu chorób układu oddechowego (głównie raka płuca) i krążenia. Ponadto może wpływać m.in.: na ośrodkowy układ nerwowy i układ rozrodczy, zdrowie kobiet w ciąży oraz rozwijającego się płodu, a także prowadzić do chorób nowotworowych.
  • Tlenek węgla (pot. czad) – przy większych stężeniach, ze względu na powinowactwo do hemoglobiny, zaburza proces transportu tlenu z płuc do tkanek prowadząc do ich niedotlenienia. 
  • Tlenki azotu – również zaburzają transport tlenu w organizmie, są przy tym dziesięciokrotnie bardziej niebezpieczne od czadu. Upośledzają zdolności obronne przed infekcjami bakteryjnymi, powodują nasilenie chorób układu oddechowego, szczególnie astmy, podrażnienia oczu i górnych dróg oddechowych. Długotrwałe wdychanie skażonego nimi powietrza może prowadzić m.in. do rozwoju astmy i chorób alergicznych, wzrostu ryzyka chorób układu krążenia. Osoby z przewlekłymi chorobami dróg oddechowych, takimi jak astma i przewlekła obturacyjna choroba płuc, są bardziej podatne na szkodliwe działanie zanieczyszczeń powietrza.
  • Tlenki siarki – dwutlenek siarki jest gazem. Jest niewidoczny i ma nieprzyjemny, ostry zapach. Łatwo reaguje z innymi substancjami, tworząc szkodliwe związki, np. kwas siarkowy (składnik kwaśnych opadów). Tlenki siarki mogą reagować z innymi związkami w atmosferze, tworząc małe cząsteczki wchodzące w skład  pyłów (PM), które mogą wnikać głęboko do płuc i przyczyniać się do problemów zdrowotnych. Krótkotrwałe narażenie na dwutlenek siarki może powodować choroby układu oddechowego, ograniczając wydolność płuc oraz nasilać dolegliwości związane  z astmą, powodować podrażnienie skóry, oczu i zwiększać podatność na infekcje dróg oddechowych.
  • Metale ciężkie – m.in. ołów, a także kadm, chrom i platyna. Odkładając się w organizmie, mogą prowadzić do uszkodzenia komórek nerwowych oraz stać się czynnikiem ryzyka wielu chorób, w tym nowotworów.
  • Benzo(a)piren i inne wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne – dostają się do powietrza w wyniku niecałkowitego spalania paliw. Wykazują dużą toksyczność przewlekłą, co jest związane z tym, że kumulują się w organizmie. Są silnie rakotwórcze i posiadają właściwości mutagenne, powodują też podrażnienia oczu, nosa, gardła i oskrzeli.

Smog jako przyczyna chorób

Spaliny samochodowe nie są ani jedynym, ani głównym źródłem smogu. Jednak  koncentracja zanieczyszczeń pochodzenia komunikacyjnego w dużych miastach, szczególnie w godzinach szczytu, sprawia, że emisja z tego źródła istotnie wpływa na jakość powietrza w aglomeracjach. Trzeba pamiętać, że zanieczyszczenia związane z transportem samochodowym to w dużej mierze także drobiny pochodzące ze ścierania się opon i klocków hamulcowych, oraz tzw. pylenie wtórne, czyli wzbijanie w powietrze przez ruch miejski toksycznych cząsteczek, które już wcześniej osiadły na jezdni.

Według danych Europejskiej Agencji Środowiska z 2018 r. w Polsce smog prowadzi do przedwczesnej śmierci ok. 50 tys. osób rocznie. W Europie przyczynia się do mniej więcej 485 tys. zgonów. Zanieczyszczenia powietrza są przy tym jednym z głównych czynników kancerogennych – wg. WHO odpowiadają za 8 proc. przypadków nowotworu płuca w Europie. Inne choroby układu oddechowego, które powoduje smog, to przewlekłe zapalenia dróg oddechowych, częstsze infekcje, przewlekła obturacyjna choroba płuc. Powszechnym problem populacji narażonych na smog jest astma, i choć brakuje jednoznacznych dowodów na to, że smog powoduje tę chorobę, wiele badań wskazuje na jego silny związek ze zwiększoną zapadalnością na astmę i zaostrzeniem jej objawów.

Smog sprzyja również zwiększonej zapadalności na schorzenia układu krążenia: udary mózgu, zawały serca, niewydolność mięśnia sercowego, nadciśnienie, zaburzenia rytmu serca oraz ich powikłania. U narażonych na smog matek częściej dochodzi do przedwczesnych porodów, a ich noworodki statystycznie mają niższą masę urodzeniową.

Smog przyczynia się do przedwczesnej śmierci ok. 50 tys. Polaków rocznie

Spalać kalorie zamiast ropy

Zanieczyszczenia powietrza powodowane przez samochody to problem i wyzywanie cywilizacyjne. W naszym kraju oficjalnie zarejestrowanych jest ok. 22,5 mln samochodów osobowych. Z jednej strony na ulicach wciąż ich przybywa, z drugiej ograniczenie ruchu kołowego często jest relatywnie najprostszym sposobem zmniejszenia dolegliwości smogu w zatłoczonych aglomeracjach.

W Warszawie jeden samochód przewozi średnio 1,3 pasażera, a pokonując jeden kilometr, emituje do atmosfery przeciętnie 140 g dwutlenku węgla na osobę. Tymczasem autobus, który przewozi zazwyczaj 80 pasażerów, na tej samej trasie emituje tylko 11 g na osobę. Transport publiczny jest tańszy, a zwykle także szybszy od przejazdu własnym samochodem. Mimo to dla blisko połowy Polaków powyżej 15 roku życia cztery kółka pozostają podstawowym środkiem codziennego przemieszczania się. 

Obok argumentów statystycznych i ekonomicznych przy rozważaniu decyzji o ograniczeniu przejazdów własnym samochodem warto wziąć pod uwagę jeszcze jeden. Alternatywa może nie jest tak wygodna, jednak najpewniej w niedługim czasie przyczyni się do poprawy naszego zdrowia. Według zaleceń WHO minimalna dawka aktywności fizycznej dla dorosłego człowieka to co najmniej 150 minut umiarkowanego wysiłku tygodniowo. Niezależenie od tego, czy przesiądziemy się na rower, miejską hulajnogę, czy zdecydujemy na spacer na przystanek autobusowy, mamy szansę dostarczyć sobie codzienną dawkę ruchu. Ta aktywność zmniejszy ryzyko zawału, udaru mózgu i wielu innych chorób, a przy tym poprawi odporność, kondycję i samopoczucie.

 

Dowiedz się więcej

Wpływ zanieczyszczenia powietrza na stan zdrowia i spodziewaną długość życia ludzi

http://www.phie.pl/pdf/phe-2010/phe-2010-2-178.pdf

Zimowe epizody wysokich stężeń - możliwości ich rozpoznania i oceny

https://www.infona.pl/resource/bwmeta1.element.baztech-article-BWM3-0017-0032

Spaliny silników Diesla - zagrożenie dla zdrowia pracowników

http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.baztech-a4cc56e8-369a-4c2b-ac41-45a0b360376f

autor Łukasz Stawikowski
Data dodania 18.09.2019
Data ostatniej aktualizacji 10.10.2019