Stawy do naprawy

Wielu z nas uwielbia zimę, przede wszystkim ze względu na sporty, które można uprawiać właśnie tą porą roku. Jedni preferują tradycyjne narty, inni wolą snowboard, bo klasyka ich nudzi. Niezależnie od tego, na jaką formę aktywności fizycznej się zdecydujemy, zawsze warto zadbać o stawy.
Metody na chore stawy.

Przygotowując się do zimowych wyczynów sportowych, należy pomyśleć o ogólnej kondycji organizmu. Regularne treningi, podjęte na długo przed wyjazdem, wzmocnią wytrzymałość i zagwarantują możliwość wstania z łóżka, nawet po bardzo aktywnym dniu, spędzonym na śnieżnym szaleństwie. Szczególnej uwagi wymagają przy tym stawy. Podczas dużej aktywności fizycznej ulegają one często przeciążeniom. W przypadku sportów zimowych najbardziej cierpią kolana. Jeśli już nieraz przypominały nam o swoim istnieniu, najwyższy czas je wspomóc. Ćwiczenia fizyczne doskonale uzupełni odpowiednia suplementacja.

Chrząstka stawowa i jej funkcja

Chrząstka stawowa to tkanka łączna, która pokrywa powierzchnie stykowe kości. Zapobiega ona ścieraniu się kości (zmniejsza tarcie, ułatwia poślizg) i absorbuje wstrząsy. Jest twarda, ale elastyczna. Tworzą ją komórki chrzęstne (chondrocyty) oraz macierz pozakomórkowa, produkowana przez te komórki. Macierz chrząstki stanowi żelowa substancja składająca się z wody (60– 80% całej masy), białek kolagenowych (60% suchej masy) oraz agregatów proteoglikanów (30% suchej masy), spośród których najważniejsze są agregaty zawierające siarczan chondroityny i kwas hialuronowy. Uwodnienie macierzy zapewniające chrząstce elastyczność spada wraz z wiekiem. Tkanka chrzęstna nie jest unaczyniona (nie posiada naczyń krwionośnych i limfatycznych) ani unerwiona. Odżywia się poprzez dyfuzję płynu międzykomórkowego z przylegającej do niej kości i dyfuzję z płynu maziowego, co znacznie ogranicza możliwości jej odbudowy i regeneracji. Dla prawidłowego odżywienia chrząstki konieczne jest zachowanie ruchu przy zastosowaniu odpowiedniego obciążenia powierzchni stawowych. Co istotne, do jej uszkodzenia dochodzi w wyniku sumowania się mikrourazów. Zespół przedwczesnego zużycia chrząstki stawowej dotyczy nie tylko sportowców i osób w podeszłym wieku, ale również wielu młodych ludzi, czego przyczyną bywa otyłość, uprawianie sportów bez wcześniejszego przygotowania motorycznego, źle lub zbyt krótko leczone kontuzje, obecność ciał obcych w stawie czy uszkodzenia więzadeł i ścięgien.

Glukozamina

Glukozamina to składnik chrząstki i płynu maziowego, który otacza powierzchnie stawowe. Jej naturalnym źródłem są krewetki, raki i kraby. Substancja ta jest dobrze przyswajalna przez tkankę chrzęstną, rozpuszcza się w wodzie i wchłania w jelicie cienkim. Powstaje z glukozy, a produkty jej przemiany biorą udział w budowie kolagenu. Sama glukozamina zatrzymuje wodę w tkankach łącznych, przez co są one giętkie i sprężyste. Na pytanie o skuteczność tej substancji ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ istnieje wiele badań tak negujących, jak i potwierdzających jej działanie. Obrońcą glukozaminy jest produkt zarejestrowany jako lek na receptę, a leki, jak wiadomo, muszą posiadać udowodnioną i udokumentowaną skuteczność. Z kolei najnowsze długoterminowe badania, prowadzone przez kilka lat w Australii Long-term Evaluation of Glucosamine Sulphate Study (LEGS), nie potwierdzają jej zbawiennego wpływu na stawy. W odróżnieniu od pierwszych prac badawczych, w badaniach australijskich naukowców suplementacja glukozaminą nie zmniejszała bólu i nie dawała zmian w szerokości szpary stawowej w obrazie radiologicznym. Badacze nie widzą jednak przeszkód w jej stosowaniu, jeśli pacjent odczuwa korzyści i sam refunduje koszt leczenia. Decydując się na preparat glukozaminy, pamiętajmy, aby wybierać ją w postaci siarczanu, a nie chlorku, ze względu na fakt, że to właśnie siarczan glukozaminy był przedmiotem większości badań. Zwróćmy też uwagę na dawkę, preferowana wynosi 750–1500 mg dziennie. Osoby uczulone na skorupiaki powinny ponadto sprawdzać pochodzenie glukozaminy znajdującej się w danym suplemencie.

Chondroityna

Chondroityna, podobnie jak glukozamina, jest składnikiem chrząstki stawowej. Związek ten dostarcza chrząstce składniki odżywcze i wodę, a jego struktura zwiększa odporność tkanki chrzęstnej na nacisk. Od stężenia chondroityny w płynie maziowym zależą właściwości mechaniczne chrząstki. Znaczne odchylenia od fizjologicznej ilości tej substancji w chrząstce stawowej mogą prowadzić do chorób reumatoidalnych. Chondroitynę ciężko znaleźć w diecie. Na potrzeby suplementacji otrzymuje się ją z chrząstki rekina lub chrząstek bydła domowego. Substancja ta łatwo się wchłania z przewodu pokarmowego, ale jej skuteczność, tak samo jak glukozaminy, jest podawana w wątpliwość. Wspomniane wyżej badania LEGS nie potwierdziły efektywności chondroityny w monosuplementacji ani też w kombinacji z glukozaminą. W jej obronie staje preparat zarejestrowany jako lek na receptę, który ma udowodnioną skuteczność. Jeśli zdecydujemy się na suplementację chondroityny, pamiętajmy, aby zażywać ją w dawce 500–1000 mg dziennie. Podsumowując metaanalizę obu opisanych związków, należy nastawić się na ich raczej niską skuteczność.

Kolagen

Kolagen jest podstawowym składnikiem tkanki łącznej i głównym budulcem ścięgien. Białko to charakteryzuje się bardzo wysoką odpornością na rozciąganie i urazy mechaniczne. Odpowiada za elastyczność nie tylko stawów i ścięgien, ale również skóry, co wyjaśnia tak chętne wykorzystywanie go w produktach przeciwzmarszczkowych i w medycynie estetycznej. Wyróżnia się kilka typów kolagenu, ale odnosząc się do układu ruchu, należy skupić się na typie I, występującym w ścięgnach i tkance łącznej kości, oraz typie II, ulokowanym w chrząstce stawowej. Organizm samodzielnie wytwarza kolagen, umożliwiając jego regularną wymianę, jednak wraz z wiekiem zdolność ta stopniowo się redukuje. Z przeprowadzonych badań wynika, że systematyczne fizjologiczne obciążanie stawów z zachowaniem przerw stymuluje produkcję kolagenu typu II, efekt odwrotny natomiast zaobserwowano przy ciągłym obciążaniu tkanek z natężeniem przekraczającym normy fizjologiczne. Dostarczanie kolagenu z pożywieniem jest dość trudne, ponieważ do jego najbogatszych źródeł zalicza się wywar z kurzych łapek, salceson i zniesławione parówki (te najgorsze z punktu widzenia konsumenta, a więc zawierające skóry, chrząstki itd.). Bogate w kolagen są też różnego rodzaju galaretki owocowe, ale wraz z nimi spożywa się wiele niepotrzebnej chemii, barwników i innych zbędnych substancji. Idealnym rozwiązaniem wydaje się zatem doustna suplementacja. Od razu nasuwa się pytanie o skuteczność takiej metody. Tu znów przedstawia się wiele badań. Ich wyniki są jednak bardziej obiecujące w stosunku do tych nowych dotyczących glukozaminy i chondroityny. W suplementach spotyka się różne formy kolagenu – hydrolizaty kolagenu (o małych cząsteczkach) lub kolagen niezdenaturowany (duże cząsteczki). Hydrolizaty mają zastosowanie w przypadku patologii chrząstki stawowej, gdzie dostarczanie składników odżywczych wpływających na prawidłowy metabolizm chrząstki pomaga ją chronić przed urazami, co zostało udowodnione badaniami wśród sportowców. Z kolei suplementacja niezdenaturowanych form w odpowiednio niskich dawkach wykazuje potencjalny wpływ na degenerację chrząstki stawowej w przebiegu reumatoidalnego zapaleniu stawów (RZS). Przyjmowanie większych cząsteczek ma za zadanie indukować tolerancję na antygeny, przeciwko którym organizm wytwarza autoprzeciwciała. Preparaty kolagenu występują w postaci kapsułek lub rozpuszczalnych proszków. Rozpuszczalne mają lepszą i szybszą przyswajalność, a kapsułkowe są zazwyczaj tańsze. Niezależnie od tego, jaką formę czy postać się wybierze, będzie ona przetwarzana przez układ pokarmowy. Kolagen zostanie wówczas rozłożony na aminokwasy, które mimo wszystko posłużą organizmowi do jego syntezy. Pamiętajmy, że do produkcji kolagenu niezbędna jest witamina C. Jej brak w organizmie blokuje powstawanie kolagenu, prowadząc do szkorbutu.

Kwas hialuronowy (HA)

Kwas hialuronowy to mukopolisacharyd występujący we wszystkich organizmach żywych. Stanowi on budulec tkanki łącznej, którego główne zadanie polega na wiązaniu wody (1 g HA potrafi związać około 6 l wody, co oznacza, że jedna cząsteczka HA wiąże mniej więcej dwieście pięćdziesiąt cząsteczek wody). W stawach kwas hialuronowy jest składnikiem płynu maziowego, warunkuje jego lepkość i smarowność, bierze udział w dostarczaniu substancji odżywczych do chrząstki oraz pełni funkcję bufora mechanicznego, chroniącego komórki przed zgniataniem. Natura i w tym przypadku pozostaje jednak bezwzględna. Wraz z wiekiem ilość kwasu hialuronowego maleje, a jego jakość się pogarsza. Tak samo dzieje się wskutek urazów i chorób zwyrodnieniowych. Co ciekawe, do procesu degradacji kwasu hialuronowego przyczynia się również zanieczyszczenie środowiska (potwierdzają to badania przeprowadzone na mieszkańcach Śląska). Niedobór tego związku powoduje wysychanie chrząstek, prowadząc do zmniejszenia zakresu ruchu stawów. Ubytki HA można uzupełniać za pomocą diety (mięso, soja, przeróżne warzywa, w tym słodkie odmiany ziemniaków), aczkolwiek jego przyswajalność z pożywienia jest dość niska (z badań przeprowadzonych na myszach wynika, że oscyluje na poziomie 13%). Zdecydowanie większą pomoc niosą suplementy doustne i iniekcje dostawowe. Dużą szansę na poprawę kondycji stawów dają zwłaszcza te drugie. Niestety, nawet kwas hialuronowy pochodzący z iniekcji ulega w organizmie szybkiemu rozpadowi, dlatego zabiegi należy regularnie powtarzać, co wiąże się z dużymi kosztami. Jeśli chodzi o przyswajalność preparatów doustnych, sprawa się komplikuje, gdyż istnieje wiele różnych informacji na ten temat. Wszystko zależy jednak od wielkość cząsteczki. W organizmach żywych duże cząsteczki kwasu hialuronowego znajdują się zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz komórki. Wielkocząsteczkowa forma HA ma działanie przeciwzapalne i hamuje obumieranie komórek. Zdawać by się mogło, że właśnie ten rodzaj cząsteczek będzie najlepszy przy suplementacji. Jednakże jego przyswajalność jest dość niska – do stawów dociera zaledwie około 3,5% zażytej dawki. Dlatego też, stosując preparaty doustne zawierające wielkocząsteczkowy kwas hialuronowy, należy uzbroić się w cierpliwość. Obecnie trwają badania mające na celu zwiększenie wchłaniania tej formy HA z przewodu pokarmowego. Nadzieję budzi połączenie kwasu hialuronowego z fosfolipidami. Co się tyczy formy małocząsteczkowej, to jest ona lepiej przyswajalna, ale bywa przyczyną stanów zapalnych, a ponadto może współzawodniczyć z formą wielkocząsteczkową o receptory komórkowe i zaburzać rozwój tkanek.

Preparaty ziołowe

Wśród suplementów regenerujących stawy znajdują się również preparaty na bazie naturalnych wyciągów roślinnych. Na szczególną uwagę zasługują tu owoce dzikiej róży (Rosa canina). Zawierają one galaktolipid o nazwie GOPO, który wspomaga elastyczność stawów i ma działanie przeciwzapalne, oraz witaminę C, która, jak już wspomniano, jest bardzo ważna w syntezie kolagenu. W badaniach przeprowadzonych w Kopenhadze udowodniono, że wyciągi z dzikiej róży zmniejszają bóle stawowe i sztywność poranną u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów. Temperatura powyżej 40ºC niszczy GOPO, dlatego przetwory z owoców (konfitury, herbaty) nie są skuteczne.

„Twój Farmaceuta” nr 8, listopad/grudzień 2016

autor mgr farmacji Agnieszka Dębowska
Data dodania 07.01.2018
Data ostatniej aktualizacji 17.01.2019