Przytulanie – ważny element w rozwoju dziecka

Przytulenie to pierwsza forma kontaktu, która umożliwia dziecku nawiązanie relacji z rodzicami. Jako pierwotna, niewerbalna forma komunikacji odgrywa zasadniczą rolę w procesie rozwoju maluchów. Chodzi tu zarówno o rozwój emocjonalny i społeczny dziecka, jak i wpływ na odpowiednie funkcjonowanie układu nerwowego.
Przytulaj swoje dziecko.

Korzyści z przytulania dziecka

Z wielu eksperymentów psychologicznych, badających wpływ bliskości fizycznej między opiekunami i dziećmi wynika, że właściwy rozwój dziecka jest w zasadzie niemożliwy bez tego typu kontaktów. Codzienne okazywanie dziecku uczucia niesie rozmaite korzyści zarówno dla ciała, psychiki, jak i duszy. Warto przeanalizować rolę, jaką ten, przez wielu ludzi bagatelizowany, gest, odgrywa w rozwoju naszych pociech. Jak się okazuje, gest ten nie pozostaje też bez wpływu na samopoczucie dorosłych. Virginia Satir, amerykańska psychoteraputka, pisała: „Zalecana dzienna dawka uścisków to: cztery, by przeżyć, osiem, by zachować zdrowie i dwanaście, by się rozwijać”.

Siła przytulania

Na czym polega znaczenie tego gestu? W podstawowym odruchu większość z nas rozumie przytulenie jako najprostszą, bardzo czytelną formę wyrażenia uczucia miłości rodzica względem dziecka. W rezultacie regularnie przytulane dziecko ma zapewnione poczucie bezpieczeństwa i bliskości. Przyczyn tego stanu rzeczy szukać możemy jeszcze w życiu płodowym dziecka. Jak wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Ruckemann-Dziurdzińska, specjalista pediatrii z Centrum Medicover dla Dzieci w Gdyni, dotyk jest pierwszym rodzajem bodźców, jakie dziecko otrzymuje w życiu, bo już w łonie matki otoczone jest przez ciepły płyn owodniowy i delikatnie ściśnięte przez ściany macicy. – Uczucia te na zawsze kojarzą się już potem człowiekowi z bezpieczeństwem. Przytulenie daje dziecku poczucie powrotu do życia płodowego – zapewnia o bliskości rodziców i stwarza poczucie akceptacji i bezpieczeństwa. Przytulając często kołyszemy dziecko, co przypomina odczuwane przez dziecko w życiu płodowym bicie serca matki – tłumaczy lekarka.

Przytulanie równa się rozwój

Jak zapewne wielu z nas zauważyło, im więcej się przytulamy, tym potrzeba kolejnych uścisków rośnie. Wynika to z tego, że kiedy się przytulamy lub w inny sposób poprzez dotyk okazujemy komuś troskę, nasz mózg wydziela oksytocynę, potocznie zwaną hormonem przywiązania. Hormon ten, poprzez bezpośrednie oddziaływanie na ciało migdałowate, czyli obszar mózgu, odgrywający kluczową rolę w przetwarzaniu istotnych bodźców emocjonalnych, wpływa na budowanie więzi międzyludzkich. Dotyczy to przede wszystkim relacji rodzic-dziecko. Oksytocyna bowiem wytwarzana jest już w czasie porodu, i to zarówno przez organizm matki, jak i dziecka. Hormon ten produkowany jest również w czasie karmienia piersią, sprawiając, że między matką a dzieckiem tworzy się nierozerwalna więź. Także w późniejszym rozwoju noworodka kontakt fizyczny między dzieckiem a opiekunem oddziałuje na nie korzystnie tak pod względem fizycznym, jak i psychicznym. – Przytulane noworodki rosną szybciej i rzadziej chorują, zaś niemowlęta urodzone przedwcześnie, u których stosuje się masowanie przez rodziców, szybciej przybierają na wadze. Autorzy publikacji na temat korzystnego wpływu masażu na wzrost noworodków postulują, że może to być związane ze stymulacją nerwu błędnego, co wpływa na poprawę trawienia i przyswajania składników pokarmowych oraz na zwiększenie wydzielania hormonów, odpowiedzialnych za wzrost (insulina, IGF) – zauważa dr Katarzyna Ruckemann-Dziurdzińska. Lekarze są zgodni, że to właśnie poczucie bezpieczeństwa, budowane poprzez pozytywny dotyk, pozwala dziecku na pełen rozwój kompetencji poznawczych i społecznych. – Dziecko, czując, że rodzina stanowi dla niego bezpieczne miejsce, zachęcane przez rodziców, podejmuje z radością badanie zewnętrznego świata i wchodzi w nowe interakcje społeczne. Przy wsparciu rodziców niepowodzenia stają się doświadczeniami, na których może budować dalszy rozwój, a nie urazami, które dalszy rozwój blokują – dodaje lekarka.

Brak przytulania szkodzi dziecku

W modelu hierarchii potrzeb człowieka, opisanej przez Abrahama Maslowa, potrzeby bezpieczeństwa i afiliacji (więzi i miłości) to podstawowe potrzeby każdego człowieka, sytuujące się zaraz po potrzebach fizjologicznych (takich jak pożywienie, ciepło, sen czy schronienie).

Wiele eksperymentów, przeprowadzonych przez psychiatrów w wieku XX, dowodzi, że koncentrując się wyłącznie na fizycznym aspekcie troski o dziecko, tj. dbając tylko o to, by było one syte i by było mu ciepło, nie jesteśmy w stanie zagwarantować jego prawidłowego rozwoju. Dopiero w połączeniu z troską o potrzeby dziecka w zakresie miłości i przynależności można mówić o wychowywaniu, a nie „odchowywaniu” niemowlęcia.

Wynika to z faktu, że dziecko stanowi istotę psychofizyczną, w rozwoju której nie można rozdzielać aspektu fizjologicznego od psychicznego. Już w latach 40. ubiegłego wieku psychiatra Rene Spitz dokonał porównania stanu dzieci mieszkających w przytułkach z przybywającymi w żłobkach przywięziennych. W przytułkach panowała nienaganna czystość, lecz opiekunowie nie okazywali mieszkającym w nich dzieciom żadnej formy czułości. Natomiast w żłobku więziennym, gdzie warunki lokalowe były dużo gorsze, dzieci miały zapewniony fizyczny kontakt z matkami.

Psychiatra zaobserwował, że mimo trudniejszych warunków mieszkalnych, dzieci ze żłobka przywięziennego rozwijają się dużo lepiej zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym, niż te ze sterylnego przytułku. Jest to jeden z koronnych dowodów, potwierdzających ogromną rolę, jaką odgrywa przytulanie i dotyk w rozwoju dziecka.

– Im młodsze dziecko, tym brak rodziców lub czułych opiekunów pozostawia głębsze i bardziej długofalowe konsekwencje. Prace Spitza doprowadziły do zdefiniowania tzw. choroby sierocej. Dzieci, pozbawione kontaktu z rodzicami, rozwijają się gorzej fizycznie – wolniej rośną i przybierają na wadze gorzej, niż dziecko otoczone miłością, oraz psychicznie – często są lękliwe, mniej zainteresowane światem, mają problemy z koncentracją, abstrakcyjnym myśleniem, rzadziej podejmują własną inicjatywę, mają często zaniżoną samoocenę i trudności w nawiązywaniu więzi z innymi osobami, są też bardziej podatne na uzależnienia – tłumaczy dr Katarzyna Ruckemann-Dziurdzińska.

Podobnego typu badanie przeprowadzili w latach 60. XX wieku Margaret i Harry Harlow. Ich eksperyment dotyczył małych małp, które pozbawiano matczynej opieki. Badacze wykazali, że dla tych ssaków kontakt z matką jest niezbędny do ich prawidłowego rozwoju społecznego. Eksperyment ten, choć z dzisiejszej perspektywy nie do zaakceptowania z uwagi na niehumanitarne traktowanie zwierząt, doprowadził do rewizji powszechnego niegdyś poglądu, jakoby okazywanie uczuć dzieciom prowadziło do tak zwanego ich rozpieszczania i utrudniało im w przyszłości usamodzielnienie się.

Przytulanie jako lekarstwo na stres

Warto też podkreślić ważną rolę przytulania w sytuacji łagodzenia skutków stresu u dzieci. W związku z licznymi zabawami, mającymi na celu poznawanie świata, dzieci są narażone na rozmaite urazy – zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Czuły dotyk i przytulenie to jedna z podstawowych metod łagodzenia bólu, jakie mogą stosować rodzice. Ponownie przywołać tu trzeba rolę oksytocyny, czyli działającego przeciwstresowo hormonu, wytwarzanego w czasie kontaktu fizycznego. – Działanie oksytocyny powoduje spadek napięcia w organizmie i zmniejszenie wytwarzania hormonów stresu, np. kortyzolu. Niski poziom stresu w pierwszych miesiącach życia dziecka umożliwia prawidłowe kształtowanie się połączeń pomiędzy neuronami. W późniejszym wieku przytulanie redukuje ciśnienie krwi i zmniejsza częstość akcji serca. Przytulenie podnosi w mózgu poziom endorfin, endogennych analogów opioidów, które odpowiadają za odczucie przyjemności, działają też przeciwbólowo i wzmacniają układ immunologiczny organizmu – wyjaśnia dr Katarzyna Ruckemann-Dziurdzińska.

Co ciekawe, naukowcy dowiedli, że przytulanie dzieci przez osoby obce, to znaczy nieposiadające z nimi emocjonalnej relacji, nie przynosi działania kojącego, co więcej, podnosi poziom hormonów stresowych. W związku z tym, warto podkreślić, że pozytywna siła dotyku ma miejsce tylko w sytuacji, gdy idzie on w parze z autentycznym uczuciem. Przytulanie warto traktować jako inwestycję, według psychologów bowiem, regularnie przytulane dziecko wyrasta na silnego i dojrzałego dorosłego.

Święto przytulania

Ciekawostka: Światowy Dzień Przytulania obchodzimy 31 stycznia, a 24 czerwca został ustanowiony Polskim Dniem Przytulania.

 

autor Beata Pałac
Data dodania 06.12.2017
Data ostatniej aktualizacji 16.01.2019