Praca. Demotywatory groźne dla pracownika

O demotywatorach, z którymi muszą się zmagać pracownicy, a także o tym, jak konstruktywnie rozwiązywać demotywujące sytuacje w pracy, rozmawiamy z doświadczonym trenerem Andrzejem Niemczykiem.

Z jakimi demotywatorami spotykamy się najczęściej w swojej pracy?

Problem jest złożony. Rozważając zagadnienia dotyczące demotywatorów, musimy najpierw zastanowić się nad możliwością zadziałania czynników motywujących. I tutaj konieczne jest odróżnienie czynników higieny od czynników motywacyjnych. Pracownik musi mieć najpierw zapewnione czynniki higieny, takie jak: odpowiednie wynagrodzenie, poczucie stabilności zatrudnienia czy też bezpieczeństwo w środowisku pracy. Jeżeli tak się nie stanie, to czynniki motywacyjne mają małe szanse na zadziałanie.

Załóżmy, że czynniki higieny zostały zapewnione i mogą zadziałać czynniki motywujące. Czy może się okazać, iż bodziec motywacyjny będzie demotywujący?

To właśnie kolejny ważny aspekt – zły bodziec motywacyjny jest potężnym demotywatorem, ponieważ każdy z nas ma różne potrzeby motywacyjne i nie każdy bodziec pasuje do danej osoby. Teoria Davida McClellanda mówi, iż możemy wyodrębnić 3 podstawowe potrzeby człowieka. Pierwsza to potrzeba władzy, przejawiająca się w chęci dominacji, posiadania kontroli, wpływania na innych. Druga – potrzeba przynależności – widoczna jest w dążeniu do nawiązywania bliskich relacji z innymi. Trzecia – potrzeba osiągnięć, którą widzimy w sprawnym wykonywaniu zadań, dążeniu do sukcesu. Okazuje się, że przełożeni mają często inne potrzeby motywacyjne, niż ich podwładni. Jednak motywują ich tak, jak sami by chcieli być motywowani. Taki sposób nie działa.

Czy są jakieś sposoby pokonania demotywatorów?

Okazuje się, iż zaledwie kilka procent pracowników w takiej sytuacji zbiera się na odwagę, aby pójść do przełożonego i powiedzieć, że czują się na przykład niesprawiedliwie traktowani. Także kilka procent mówi sobie: tak, jestem trochę niesprawiedliwie oceniany, ale trudno, a może rzeczywiście kolega ma lepsze wyniki ode mnie. Większość osób nie podejmie takiej rozmowy, ale postanawia niejako ukarać szefa i zaczyna gorzej pracować. W sytuacji, kiedy pojawi się demotywator, cenna jest rozmowa na przykład na temat tego, co podwładnemu nie odpowiada w danym stylu zarządzania, co go demotywuje.

Dziękuję za rozmowę.

 

autor Grażyna Jancik
Data dodania 04.12.2017
Data ostatniej aktualizacji 30.07.2019