Najczystsze źródło DHA. Algi morskie alternatywą dla ryb

Wybór preparatu z kwasami omega to nie lada wyzwanie. Producenci suplementów prześcigają się w tworzeniu nowych produktów, kuszących opakowaniami, nazwami i bogatymi składami, mającymi działać cuda, pozwalając dożyć setki. W natłoku informacji pojawia się stały problem pacjenta: który z nich będzie dla mnie najlepszy? Zanim podejmie się decyzję, warto poznać kilka podstawowych faktów.
DHA z alg

Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) to związki egzogenne, co oznacza, że organizm człowieka nie potrafi ich sam syntetyzować. Ponieważ są konieczne do prawidłowego funkcjonowania, muszą być dostarczane z pożywieniem. Wśród nich wyróżnia się trzy grupy kwasów: omega-3, omega-6 i omega-9.

Kwasy omega-3

Ze względów zdrowotnych najistotniejsze są kwasy omega-3, które działają przeciwzapalnie i przeciwzakrzepowo (kwasy omega-6 charakteryzuje działanie antagonistyczne, czyli prozapalne i prozakrzepowe). Prekursorem tej grupy jest kwas alfa-linolenowy (ALA), jednak przewagę w dobroczynnym wpływie na organizm posiadają jej długołańcuchowi przedstawiciele – kwas eikozapentaenowy (EPA) i kwas dokozaheksaenowy (DHA), gdyż to właśnie one wykazują zasadniczą aktywność biologiczną. Z krótkołańcuchowego ALA powstaje EPA, którego późniejsza synteza daje DHA. Kwasy te wchodzą w strukturę błon komórkowych, są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego (OUN) i narządu wzroku oraz odgrywają ważną rolę w przebiegu procesów zapalnych, co ma wpływ na odpowiedź immunologiczną organizmu. ALA to protoplasta całej grupy omega-3, ale jego interkonwersja do EPA i DHA jest niewystarczająca (na poziomie kilku procent), dlatego tak ważne pozostaje dostarczanie tych dwóch kwasów w diecie lub poprzez suplementację.

Źródła DHA

Powszechnym źródłem DHA w diecie są ryby, o ile słowo „powszechny” jest odpowiednim określeniem dla nawyków żywieniowych Polaka. Często stanowią je po prostu oleje rybie pod postacią różnorodnych suplementów. Inny, ostatnio coraz poważniej rozważany, sposób uzupełnienia tego kwasu to stosowanie wyciągów z alg morskich (glonów). Same algi nie są dobrym pomysłem na dostarczanie DHA, bo zawartość kwasów tłuszczowych w tych roślinach sięga zaledwie 17%, więc należałoby spożywać bardzo duże ich ilości jednorazowo. W ten sposób do organizmu trafiałyby w nadmiarze inne substancje obecne w glonach, co mogłoby skutkować przedawkowaniem wielu z nich, między innymi jodu, na który muszą uważać na przykład osoby cierpiące na schorzenia tarczycy. Dlatego też idealnym rozwiązaniem są tu suplementy diety. Przeznaczony do ich produkcji olej algowy pozyskuje się z hodowli biotechnologicznych, w kontrolowanych, szczególnie pod względem toksykologicznym, warunkach. Uprawy alg prowadzi się w morzach z dala od zanieczyszczeń, dzięki czemu nie są one narażone na różnego rodzaju niepożądane czynniki chemiczne, takie jak rtęć, dioksyny czy bifenole, i nie powinny zawierać nawet śladowych, dopuszczalnych ilości szkodliwych substancji.

Olejodajne mikroalgi

Do produkcji suplementów diety wykorzystuje się przede wszystkim olej z mikroalg Crypthecodinium cohnii, który zawiera 40% DHA (przy nieznacznej ilości innych nienasyconych kwasów tłuszczowych). Zyskał on pozytywną opinię U.S. FDA (United States Food and Drug Administration – Amerykańska Agencja Żywności i Leków) i został zakwalifikowany jako produkt bezpieczny, rekomendowany do stosowania u dzieci i niemowląt. Kolejnym olejodajnym źródłem są mikroalgi Schizochytrium sp. Pozyskiwany z nich olej, zawierający 40% DHA i 2,5% EPA, został dopuszczony do obrotu przez Komisję Europejską jako nowy składnik żywności. Badania przeprowadzone na ludziach wykazały, że biorównoważność i skuteczność suplementacji po przyjęciu wymienionych olejów w kapsułkach nie różnią się od ekwiwalentnej co do ilości DHA porcji spożytego łososia.

Olej z alg vs oleje rybie

Suplementy zawierające DHA zalecane są szczególnie kobietom w ciąży, matkom karmiącym i małym dzieciom. To bardzo delikatna grupa konsumentów, dlatego by unikać potencjalnego zagrożenia, powinna sięgać po preparaty zawierające oleje pozyskiwane z alg. Olej z alg jest doskonałym wyborem dla wegan, którzy odpowiednią ilość DHA zapewniają sobie przede wszystkim przez suplementy diety. Algi są tu na ten moment jedyną opcją. Olej rybi z kolei powinien być przebadany pod kątem zanieczyszczeń, tak samo jak spożywane przez nas ryby. Istnieją normy i regulacje prawne dopuszczające w nich śladowe, potencjalnie nieszkodliwe ilości niepożądanych substancji. Niestety, pojawiają się doniesienia, że nie zawsze tak to wygląda i tran norweski bywa tranem tylko z nazwy (tran to olej rybi otrzymywany z wątroby dorsza i ryb dorszowatych), a Norwegię widuje on dopiero w fabryce zamykającej go w butelce lub kapsułce. Pozostaje nam zatem zaufać konkretnej marce, że jakość jej produktów jest zgodna z tą, którą deklaruje na opakowaniu. Poza tym oleje rybie są podatne na wahania zawartości frakcji kwasów tłuszczowych, stąd niestandaryzowane produkty mogą zawierać więcej EPA niż DHA. W świetle powyższych informacji olej z mikroalg zdaje się idealnym rozwiązaniem.

Dlaczego DHA jest taki istotny

DHA występuje w błonach komórkowych całego organizmu. Jest głównym składnikiem błon neuronów kory mózgowej. Wyniki badań przeprowadzonych na zwierzętach pokazują, że stymuluje wzrost komórek nerwowych, dzięki czemu stają się one bardziej rozgałęzione, wielobiegunowe i o dłuższych wypustkach. Kwas ten stanowi również podstawowy budulec czopków i pręcików siatkówki oka, za sprawą których człowiek widzi świat kolorowym i w nocy. Jest substratem związków o działaniu przeciwzapalnym, cytoprotekcyjnym i neuroprotekcyjnym (chroni komórki organizmu, a szczególnie silnie komórki nerwowe przed uszkodzeniem). Odgrywa ważną rolę w rozwoju układu nerwowego przebiegającym w życiu płodowym oraz we wczesnym i późniejszym dzieciństwie. Jego największa kumulacja w OUN zachodzi w trzecim trymestrze ciąży (ok. 14,5 mg/tydzień).

Dla kogo DHA jest konieczny

Stosowna ilość DHA oraz właściwa proporcja między kwasami omega-3 i omega-6 w diecie matki przeciwdziałają przedwczesnemu porodowi i niskiej masie urodzeniowej noworodka, jak również wpływają pozytywnie na OUN i zdolność uczenia się w późniejszych etapach rozwoju. Badania przeprowadzone pod kierownictwem profesor Susan Carlson wykazały, że odpowiednia ilość DHA pochodzącego z alg zmniejsza ryzyko przedwczesnego porodu nawet o 85%, a wystąpienia u dziecka alergii, astmy, chorób krążenia czy atopowego zapalenia skóry o 70%. Nie bez przyczyny więc Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca kobietom ciężarnym suplementację DHA z alg na poziomie 400–600 mg dziennie, a w przypadku zagrożenia przedwczesnym porodem aż do 1000 mg dziennie. Niewydolne układy enzymatyczne młodego organizmu sprawiają, że również dieta niemowląt wymaga odpowiedniego poziomu DHA. Powinny one dostawać mleko matki z dużą zawartością NNKT lub odżywki wzbogacone o kwasy omega. Wyniki badań klinicznych dowodzą, że niemowlęta karmione mlekiem z dodatkiem NNKT (szczególnie DHA) lepiej się rozwijają pod względem psychoruchowym i mają lepszą ostrość widzenia. DHA wpływa korzystnie na układ odpornościowy i zapobiega infekcjom (według naukowego piśmiennictwa obniża ryzyko zachorowań o 60%), dlatego uzupełnianie diety o ten kwas poleca się także dorosłym. Na jego braki narażone są zwłaszcza osoby starsze. Dzieje się tak, ponieważ wraz z wiekiem spada aktywność enzymu, który prowadzi do syntezy DHA. Może to skutkować zaburzeniami funkcjonowania OUN. Jednym słowem, suplementacja DHA jest wskazana dla każdej grupy wiekowej.

„Twój Farmaceuta” nr 11, maj/czerwiec 2017

 

autor mgr farmacji Agnieszka Dębowska
Data dodania 28.12.2017
Data ostatniej aktualizacji 17.01.2019