Łysienie plackowate. Ogniska wyłysienia powodem kompleksów

O tym, jak ważne dla każdej z nas są piękne włosy, nikogo nie trzeba przekonywać. Szczególnie w XXI wieku, gdy model pięknego ciała jest usilnie lansowany nie tylko przez media. Jak zatem mają sobie poradzić panie, które zamiast pięknych włosów, mają łyse ogniska na głowie? Jak skutecznie leczyć łysienie plackowate i nie dać mu się psychicznie?
Sposoby na łysienie plackowate.

Skąd się biorą ogniska wyłysienia?

Znajomość przyczyn danego schorzenia umożliwia skuteczne jego leczenie i przeciwdziałanie nawrotom. Gdyby zawsze tak było, walka z chorobami byłaby o wiele prostsza. Tymczasem, niestety, zdarza się i tak, że nie wiadomo, dlaczego jakieś schorzenie się pojawia, co w znacznym stopniu utrudnia, a nawet i uniemożliwia skuteczne jego leczenie. Tak też sytuacja wygląda w przypadku łysienia plackowatego. Choć nie jest to choroba śmiertelna, to jednak bardzo wyniszczająca psychicznie.

– Etiopatogeneza łysienia plackowatego nie jest do końca wyjaśniona. Obecnie uważa się, że schorzenie jest wynikiem czynników genetycznych i środowiskowych, m.in. stresu. Oznacza to, że u osób z pewnymi predyspozycjami genetycznymi niektóre czynniki środowiskowe mogą prowadzić do aktywacji układu odpornościowego i niszczenia własnych komórek. Dochodzi wówczas do tworzenia przez limfocyty T, będące komórkami naszego układu odpornościowego, nacieków zapalnych, które są odpowiedzialne za uszkodzenie mieszków włosowych – wyjaśnia dr n. med. Aleksandra Rymsza, specjalista dermatolog z Medicover.

Bardzo mylący pozostaje fakt, że choroba rozpoczyna się zazwyczaj u pacjentów w dobrym stanie ogólnym. W okresie bezpośrednio poprzedzającym pojawienie się ogniska wyłysienia pacjenci często doświadczają jednak silnego stresu psychicznego, związanego np. ze śmiercią bliskiej osoby, z rozwodem czy utratą pracy. To pierwsze, pojawiające się wówczas ognisko wyłysienia jest zazwyczaj pojedyncze, owalne, o średnicy do kilku centymetrów. Skóra w jego obrębie jest woskowobiała i, co istotne – wiotka, dająca się ująć w fałd.

Łysienie plackowate i immunologia

W ostrej fazie choroby z kolei dominują zjawiska immunologiczne. Przemawia za tym częste współistnienie łysienia plackowatego z innymi chorobami, w których występują zjawiska autoimmunologiczne, szczególnie z: bielactwem, toczniem rumieniowatym, cukrzycą typu 1, nużliwością mięśniową czy zapaleniem tarczycy typu Hashimoto. Dolegliwość tę możemy również nierzadko zaobserwować u dzieci z zespołem Downa.

Nasza rozmówczyni – dr n. med. Aleksandra Rymsza dodaje, że wyróżniamy następujące typy łysienia plackowatego: łysienie plackowate z pojedynczymi lub mnogimi ogniskami łysienia; łysienie plackowate całkowite, gdy utrata włosów dotyczy całej głowy; łysienie plackowate uogólnione z całkowitą utratą włosów, również brwi i rzęs oraz włosów w pozostałych częściach ciała. W każdym z tych rodzajów nieznajomość przyczyn ich wystąpienia utrudnia leczenie. Tymczasem w ostrej fazie tej choroby zmianom na skórze głowy towarzyszyć mogą zmiany paznokciowe o rozmaitym nasileniu.

Jak walczyć z ogniskami wyłysienia?

– Brak pewności co do przyczyn występowania tej choroby nie daje możliwości wprowadzenia skutecznej terapii. Właśnie z tego powodu stosuje się wiele różnych metod leczenia. Osiągnięcie znaczącego odrostu włosów u osób z mało nasilonymi zmianami jest stosunkowo szybkie, jednak zawsze może dojść do nawrotu i ponownego wypadnięcia włosów. U części pacjentów w ciągu roku od wystąpienia pierwszych objawów choroby może dojść do samoistnego odrostu włosów bez żadnego leczenia, jednak, ze względu na duży wpływ schorzenia na jakość życia pacjentów, takie postępowanie rezerwuje się dla osób z przeciwwskazaniami do stosowania bardziej skutecznych metod leczenia – wyjaśnia Aleksandra Rymsza.

Leczenie miejscowe łysienia plackowatego

Jak dodaje specjalistka, w związku z autoimmunizacyjną patogenezą choroby, podstawą postępowania jest leczenie immunosupresyjne, czyli takie, w którym hamujemy aktywność komórek układu odpornościowego. Miejscowo najczęściej stosowane są glikokortykosteroidy, w postaci preparatów do stosowania miejscowego, ale również we wstrzyknięciach doogniskowych, czyli w miejsca pozbawione włosów. W leczeniu miejscowym wykorzystuje się również minoksydyl, preparat początkowo przeznaczony do leczenia nadciśnienia tętniczego, który szybko okazał się skutecznym lekiem przyspieszającym wzrost włosów. W łysieniu plackowatym stosowany jest zazwyczaj jako składowa terapii skojarzonej, z innymi preparatami.

– Łysienie plackowate leczy się również miejscowo substancjami silnie uczulającymi, np. DCPC (difenylocyklopropenon). U podstawy tej metody stoi założenie, że sztucznie wywołane uczulenia mogą powodować zmniejszenie zainteresowania limfocytów T mieszkami włosowymi. Standardowe postępowanie w tym przypadku polega na stosowaniu na skórę głowy pierwszej dawki uczulającej, a następnie, po 2 tygodniach, kolejnej serii dawek wywołujących tzw. wyprysk kontaktowy – mówi Aleksandra Rymsza.

Leczenie całkowite łysienia plackowatego

Natomiast w leczeniu całkowitego lub uogólnionego łysienia plackowatego najczęściej stosowaną metodą jest fotochemoterapia (PUVA). Charakteryzuje się ona dużą skutecznością i dobrym profilem bezpieczeństwa dla pacjenta. Takie leczenie polega na podaniu pacjentowi leku zwiększającego wrażliwość na światło, a po upływie 1 lub 2 godzin, gdy preparat osiąga szczytowe stężenie w surowicy i tkankach, następuje naświetlenie odpowiednią dawką promieniowania UVA.

– W ciężkich postaciach choroby podaje się doustnie leki o immunosupresyjnym mechanizmie działania, np. glikokortykosteroidy lub cyklosporynę A, ale ze względu na częste występowanie działań niepożądanych nie jest to metoda powszechnie wykorzystywana. Obecnie pojawia się coraz więcej doniesień, dotyczących dobrych wyników leczenia łysienia plackowatego za pomocą wstrzyknięć osocza bogatopłytkowego w miejsca pozbawione włosów. Trwają również badania dotyczące wykorzystania tzw. swoistych przeciwciał monoklonalnych o działaniu immunosupresyjnym – tłumaczy Aleksandra Rymsza.

Choć odsetek osób chorujących (do 1,7%) pozostaje niewielki, to jednak łysienie plackowate jest chorobą szczególnie dokuczliwą przede wszystkim dlatego, że nie należy do schorzeń estetycznych. Z uwagi na częste występowanie długotrwałego i rozległego wyłysienia, może doprowadzić do braku własnej akceptacji, zaburzeń psychicznych, a nawet wykluczenia społecznego. Dlatego w terapii istotna jest systematyczność i wsparcie osób bliskich. Ci, którzy pokonali łysienie plackowate, uparcie podkreślają: nie poddawajcie się w leczeniu, a na pewno dacie radę. Powolne odrastanie włosów daje siłę!

autor Elżbieta Korzeniowska
Data dodania 10.12.2017
Data ostatniej aktualizacji 17.01.2019