Jak przygotować dziecko na rodzeństwo?

Zostanie bratem lub siostrą to całkiem nowa rola w życiu dziecka. Jak przygotować całą rodzinę na to, że już wkrótce się powiększy? Co zrobić w ciąży, aby uniknąć problemów, o których słyszeliśmy od znajomych, albo których sami doświadczaliśmy w dzieciństwie?

Aby lepiej wczuć się w sytuację dziecka, w życiu którego pojawia się młodszy brat lub siostra, warto wykonać proste ćwiczenie, zaproponowane w świetnej książce autorstwa Adele Faber i Elaine Mazlish pt. „Rodzeństwo bez rywalizacji”.

Wyobraź sobie sytuację, w której pewnego dnia mąż* obejmuje cię ramieniem i mówi:

„Skarbie, tak bardzo cię kocham i jesteś taka cudowna, że zdecydowałem się na drugą żonę, podobną do ciebie”.

Jaka będzie twoja reakcja? Jak zareagujesz, gdy gdziekolwiek się pojawicie, będziesz słyszeć o nowej żonie: „Czyż nie jest zachwycająca?”, a sama usłyszysz pytanie: „Jak ci się podoba nowa żona twojego męża?”. Na koniec jeszcze jedna sytuacja: nowa żona musi się w coś ubrać. Mąż szpera w twojej szafie, zabiera twoje swetry i spodnie, i daje tamtej. Kiedy się sprzeciwiasz, zauważa, że te rzeczy są już na ciebie za ciasne, ponieważ trochę przytyłaś, a na tamtą będą pasowały jak ulał. Nic dziwnego, jeśli zrodzą się w tobie uczucia dalekie od miłości. Czy teraz już wiesz, jak może czuć się twoje dziecko? Jeśli tak, to należy podjąć działania, aby proces pojawienia się brata lub siostry przebiegł w miarę bezboleśnie i bezproblemowo dla każdej strony.

Kiedy, jak i co powiedzieć dziecku o rodzeństwie?

Pojawienie się młodszego brata lub siostry nie może być zaskoczeniem dla starszego dziecka. Pytanie więc, kiedy poinformować je o tym, że będzie mieć rodzeństwo. Zależy to w dużej mierze od wieku dziecka. Generalnie im jest młodsze, tym później. Dzieci w wieku przedszkolnym i młodsze czas pojmują z punktu widzenia teraźniejszości. Liczy się dla nich to, co tu i teraz. Perspektywa pojawienia się rodzeństwa za dziewięć miesięcy będzie więc dla przedszkolaka wiecznością i może prowadzić do niepotrzebnych rozczarowań i zniecierpliwienia. Oczywiście w sytuacji, gdy mama ma już widocznie większy brzuch, nie ma sensu podawać nieprawdziwych informacji, tylko wyjaśnić, jaka jest tego przyczyna. Nie warto też zwlekać z poinformowaniem, że mama jest w ciąży, jeśli musi ona iść wcześniej do szpitala.

Dziecko musi znać przyczynę jej pobytu w szpitalu. Wielu rodziców ma problem nie tyle z tym, kiedy, ale w jaki sposób powiedzieć swojemu dziecku o fakcie spodziewanego powiększenia się rodziny. Najważniejsze, aby dostosować te informacje i sposób przekazu do oczekiwań dziecka. Są dzieci, które marzą o posiadaniu młodszego braciszka czy siostrzyczki i w takiej sytuacji mamy sprawę ułatwioną. Ta informacja będzie po prostu dobrą, bo oczekiwaną, nowiną. Ale są dzieci, dla których temat młodszego rodzeństwa dotąd nie istniał. Może to wynikać z wieku (są po prostu za małe), albo nie czują potrzeby posiadania młodszego rodzeństwa. Jest im dobrze jako jedynakom. W takich przypadkach starajmy się, aby przekaz skierowany był bardziej w stronę tego, co dla dziecka oznacza pojawienie się rodzeństwa.

Dla dziecka w wieku przedszkolnym budowanie wiedzy o świecie opiera się na konkretach. Trzeba więc na przykład powiedzieć jasno, że w pierwszych dniach po porodzie mamy nie będzie w domu, bo będzie w szpitalu. Później pojawi się razem z dzidziusiem, który może często płakać i będzie długo spał. Można pokazać, jak wygląda niemowlak na zdjęciu w książce, na filmie, albo podczas wizyty u znajomych. Niektórzy rodzice pokazują dziecku jego własne zdjęcia z czasów, gdy ono było niemowlakiem. Należy jednak pamiętać, że im młodsze dziecko, tym trudniej mu zrozumieć, jak to było możliwe, że kiedyś było małe, nie umiało chodzić i mówić. Zwróćmy uwagę, że nawet nam, dorosłym, gdy oglądamy własne zdjęcia z dzieciństwa, sprawia to kłopot.

Nowy braciszek, siostrzyczka – zmiana relacji w rodzinie

Jednak w przygotowaniu dziecka do pojawienia się brata lub siostry kluczowa jest zmiana charakteru relacji z rodzicami. Prawdziwy problem w pojawieniu się młodszego rodzeństwa polega na tym, że rodzice (a szczególnie mama), którzy do tej pory opiekowali się nim, nagle muszą swoją uwagę dzielić. To jest dla dziecka szok, który w konsekwencji może prowadzić do złości. Negatywne emocje będą skupione na rodzeństwie, rodzicach czy zabawkach. Dobrą informacją jest jednak to, że zazwyczaj mamy dużo czasu na odpowiednie działania profilaktyczne. Kilka miesięcy to czas, który powinien wystarczyć do nauczenia dziecka większej samodzielności i pewnej niezależności. Jak to zrobić? Warto, aby stopniowo zwiększać czas przebywania z tatą, pozwolić mamie na dłuższe wyjście z domu. Jeśli dziecko sypia w naszym łóżku, to aby uniknąć późniejszych problemów i poczucia odtrącenia, należy przyzwyczajać je do samotnego spania przed przyjściem na świat rodzeństwa.

Rodzeństwo po porodzie

Z informacji od rodziców wynika, że dość częstymi problemami po pojawieniu się nowego dziecka w domu są tak zwane regresy rozwojowe starszego rodzeństwa. Mogą przyjmować różną formę i natężenie. Seplenienie, potrzeba ssania smoczka, czy nawet moczenie nocne i dzienne to próby zwrócenia na siebie uwagi rodziców. Tego typu zachowania wynikają najczęściej z niezaspokojonych potrzeb i naturalnej tendencji do rywalizowania o uwagę otoczenia.

Dzieje się tak, ponieważ cały czas skupiamy uwagę na najmłodszym, nie dając jednocześnie starszemu dziecku żadnej informacji, kiedy, w jakiej sytuacji i kto się nim zajmie. Dlatego należy tę sytuację zmienić. Najważniejsze, aby pamiętać o niezwracaniu uwagi dziecku bezpośrednio na objaw regresu. Nie mówmy: „Przestań ssać ten smoczek – jesteś przecież już duży!”, albo „Znowu zmoczyłeś spodnie. Muszę to wszystko wyprać”. Zignorujmy fakt ssania smoczka czy okazjonalnego moczenia. Zadziałajmy na przyczynę, a nie skutek.

Poświęćmy dziecku więcej uwagi, znajdźmy dla niego jakieś nowe atrakcje. Jeśli przyjdą do nas goście, to w naturalnej sytuacji zachwytów nad najmłodszym dzieckiem, postarajmy się zwrócić ich uwagę również na starsze rodzeństwo. Pochwalmy się nim! Nie muszą to być jakieś wielkie, z naszego punktu widzenia, wyczyny.

Czasem wystarczy na przykład powiedzieć: „Janek nauczył się fikać koziołki. Pokaż Janku, jak fikasz”. Przy naszym spokojnym, racjonalnym, konsekwentnym postępowaniu i czasowym przyzwoleniu na niektóre zachowania regresowe powinny one same minąć. Dziecko po jakimś czasie po prostu się nimi znudzi i znajdzie inną formę aktywności i interakcji z rodzicami. Pomoc psychologiczna jest wskazana, jeśli czujemy, że pomimo podejmowanych prób poradzenia sobie z sytuacją nasilenie objawów regresowych jest coraz większe. Pamiętajmy też o poinformowaniu nauczycieli w szkole, czy przedszkolu, że nasze dziecko ma nowe rodzeństwo.

Starsze dziecko pomaga w opiece...

Czy warto starać się zmienić dotychczasową rolę jedynaka na rolę pomocnika? Czy warto zachęcać nasze dziecko do tego, aby pomagało nam przy małym braciszku czy siostrzyczce? Odpowiedź jest twierdząca, z kilkoma jednak zastrzeżeniami. Po pierwsze, zakładamy, że ta pomoc będzie dostosowana do wieku starszego dziecka. Pamiętajmy, że realna możliwość pomocy dzieci w wieku wczesnoszkolnym czy przedszkolnym jest niewielka. Możemy oczywiście zachęcać je na przykład do przyniesienia czystej pieluchy z drugiego pokoju, ale zastanówmy się, czy taka pomoc będzie dla niego atrakcyjna. Miejmy też na względzie podstawowe kwestie bezpieczeństwa.

Dzieci w wieku przedszkolnym nie mają jeszcze wykształconej odpowiedniej kontroli nad swoim ciałem, przez co mogą niechcący wyrządzić krzywdę młodszemu rodzeństwu. Dzieci w zaawansowanym wieku szkolnym mogą pomóc bardziej świadomie i sprawniej w codziennych czynnościach pielęgnacyjnych – przewijaniu, kąpieli czy ubieraniu. W niektórych szkołach rodzenia organizuje się zajęcia dedykowane rodzinom posiadającym już dziecko. Na warsztaty takie zapraszane są również dzieci. Przygotowują je do roli starszej siostry czy brata, ucząc podstawowych elementów pielęgnacji niemowlaka. Dzieci nie tylko dowiadują się wielu ważnych i ciekawych rzeczy, ale również, poprzez kontakt z rówieśnikami, zdają sobie sprawę, że ich sytuacja nie jest wcale wyjątkowa. Dzięki temu łatwiej sobie z nią poradzą.

Choć fakt powiększenia się rodziny dla wszystkich oznacza sporą zmianę; wydaje się, że dla dotychczasowych jedynaków ta zmiana jest największa. Z drugiej jednak strony, pamiętajmy, że nie jesteśmy ani pierwszymi, ani ostatnimi, którzy z taką nową sytuacją mają do czynienia. Jeśli będziemy działać konsekwentnie, spokojnie i rozsądnie, na pewno się uda.


* Ćwiczenie w formie podanej w tym tekście skierowane jest do kobiet, choć równie dobrze pasuje do mężczyzn – wystarczy tylko zamienić role.

 

autor dr Witold Ligęza, psycholog rozwojowy, Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie
Data dodania 03.12.2017
Data ostatniej aktualizacji 15.01.2019