Depresja. Życie pod presją depresji

Bywają takie dni, gdy otwieramy rano oczy i od razu jesteśmy bardziej zmęczeni niż wieczorem. Brak nam energii i chęci nawet na sprawy niegdyś dla nas przyjemne, nie mówiąc już o przykrych obowiązkach codzienności, która coraz bardziej nas przygniata, osacza, nieznośnie przytłacza... I jakby tego wszystkiego było mało, jeszcze praca – nic, tylko wieczny stres i niepewność jutra...
Depresja dotknęła ok. 350 mln ludzi na całym świecie/

Jeśli nawet nie jest to scenariusz z naszego życia, to z pewnością spotkaliśmy na swojej życiowej drodze kogoś, kto przeżywał trudne chwile i nie do końca umiał sobie poradzić z poczuciem przygnębienia, zniechęcenia i wszechobecnego marazmu. Czy to tylko gorsze dni i przejściowe obniżenie nastroju? A może problem jest głębszy i zamiast smutku mamy do czynienia z jednym z wielu obliczy depresji?

Depresja – liczba chorych

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) depresja dotknęła ok. 350 mln ludzi na całym świecie, a 1 na 20 osób w ciągu ostatniego roku przeżyła poważny epizod depresyjny. Z kolei na stronie Ministerstwa Zdrowia znajdują się prognozy mówiące o tym, że do 2020 roku depresja będzie w Polsce najczęściej występującym zaburzeniem psychicznym. W ostatnich latach informacje o tej chorobie pojawiają się w mediach, artykułach i naukowych dyskusjach, do tego odbywają się różne wydarzenia tematyczne z nią związane, np. ogólnopolska akcja psychoedukacyjna „RE:akcja w depresji”, mająca na celu zwiększenie świadomości społecznej na temat tego schorzenia i będąca zachętą do tego, by – zamiast cierpieć w samotności – skorzystać z profesjonalnej pomocy psychologicznej.

Patrząc na niepokojące prognozy, można się zastanawiać, z czym tak naprawdę mamy do czynienia – czy rzeczywiście skala przypadków występowania depresji wynika z większej zapadalności, czy też w obecnych czasach po prostu poprawiła się diagnostyka tego schorzenia? – Depresja, zwłaszcza współwystępująca z zaburzeniami lękowymi, już teraz jest najczęstszym zaburzeniem psychicznym. WHO przewiduje, iż w 2020 roku będzie drugą (po chorobach układu krążenia) przyczyną niepełnosprawności na świecie. Częściowo może to wynikać z tego, że obecnie poprawia się leczenie innych chorób wpływających na zdrowie całej populacji, takich jak np. choroby zakaźne układu oddechowego. Jeśli chodzi o dane krajowe na temat depresji, to brak badań pokazujących dokładny stan zdrowia psychicznego Polaków w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Z mojego doświadczenia wynika, że liczba osób chorych na depresję nie zmieniła się znacząco, ale z pewnością rozwój medycyny i działań profilaktycznych sprzyja skuteczniejszemu rozpoznawaniu zaburzeń psychicznych – wyjaśnia dr n. med. Jan Brykalski, psychiatra z Centrum Psychologii i Psychiatrii ProPsyche.

Oblicza depresji

Powszechnie źródła depresji dzieli się na trzy grupy: biologiczne, środowiskowe i psychologiczne. Pierwsze z nich, czynniki biologiczne, związane są najczęściej z chorobami degenerującymi układ nerwowy i z zaburzonym funkcjonowaniem mózgu, wywołanym np. przez niedokrwienny udar mózgu, stwardnienie rozsiane czy chorobę Parkinsona (według szacunkowych danych depresję ma aż 60% osób dotkniętych tym schorzeniem). Na tę ostatnią chorobę cierpiał m.in. Robin Williams, który w 2014 roku popełnił samobójstwo. Jego śmierć wywołała poruszenie na całym świecie, a fanom aktora trudno było zrozumieć, jak osoba, która na ekranie była istnym wulkanem energii, mogła porwać się na własne życie. Ta tragedia powinna być dla nas przestrogą, by baczniej rozglądać się wokół siebie – być może w gronie naszej rodziny i znajomych także są osoby, które cierpią, choć maskują to dobrym humorem.

Biologiczne uwarunkowania depresji związane są także z chorobami, które zaburzają gospodarkę chemiczną lub hormonalną organizmu, a także schorzenia onkologiczne. Znaczenie mają także predyspozycje genetyczne, wiek oraz płeć.

Czynniki środowiskowe, zwane również społecznymi, dotyczą wszelkich przejawów naszego codziennego życia. Depresję może wywołać m.in. brak lub utrata pracy, nagłe pogorszenie sytuacji materialnej, a nawet zmiana warunków mieszkaniowych. Przewlekły stres i dojmujące poczucie braku życiowego bezpieczeństwa także nie są bez znaczenia. Do tego dochodzi samotność, niezrozumienie przez najbliższych lub brak wsparcia z ich strony. Pojedyncze wydarzenia, z którymi osoba zdrowa radzi sobie bez większych trudności, u chorych na depresję wywołują stany lękowe i ataki paniki lub łez. Do czynników społecznych zalicza się także różne uwarunkowania zewnętrzne, zwykle związane z przeszłością, ale mające istotny wpływ na aktualne funkcjonowanie psychiczne. Mogą to być np. wygórowane wymagania rodziców czy tzw. chłodne wychowanie, a także wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie. Wszystkie osoby, które w przeszłości doświadczyły podobnych sytuacji, znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka.

Ostatnia z grup, czynniki psychologiczne, obejmuje takie właściwości psychiczne jak np. nerwowość, negatywne sposoby myślenia i uległy wzorzec zachowania. Osoby, które łatwo poruszyć i pobudzić emocjonalnie, do tego mające tendencję do silnego reagowania negatywnymi emocjami, gdy dotkną je takie obciążenia jak np. rozwód czy utrata pracy, są bardziej narażone na zachorowanie na depresję.

– Trudno ocenić, w jakim stopniu poszczególne czynniki biorą udział w rozwoju depresji. Możemy raczej mówić o złożonej interakcji czynników biologicznych, psychologicznych i środowiskowych. Predyspozycje genetyczne zwiększają ryzyko zachorowania, ale nie przesądzają o wystąpieniu choroby. Wiele zależy od indywidualnych zasobów człowieka, sposobów radzenia sobie ze stresem, cech osobowości, rodzaju doświadczeń życiowych. Depresja to nie jedna choroba: mamy do czynienia z tzw. depresją jednobiegunową, zaburzeniami depresyjno-lękowymi, zaburzeniami pourazowymi, organicznymi zaburzeniami nastroju (przy stwierdzonych uszkodzeniach mózgu, np. po udarze), a także depresją w przebiegu choroby afektywnej dwubiegunowej, która według badań ma bardziej genetyczne podłoże, co oczywiście nie oznacza, iż nie mają tu znaczenia czynniki psychologiczne. Z mojej praktyki mogę powiedzieć, że najczęściej po pomoc do specjalisty zgłaszają się osoby po trudnych wydarzeniach życiowych.

To one mogą być czynnikiem spustowym, ukazującym problemy narastające od dłuższego czasu – tłumaczy dr n. med. Jan Brykalski.

Jak radzić sobie z depresją?

W życiu każdego człowieka w sposób naturalny przeplatają się momenty wypełnione szczęściem i zadowoleniem z siebie z okresami gorszego nastroju i spadku formy psychicznej. Dopóki te stany współistnieją, możemy spać spokojnie. Jednak gdy faza przygnębienia i marazmu nie mija, a problemy wręcz się pogłębiają, warto dokładniej przyjrzeć się samemu sobie, swoim emocjom i reakcjom.

W początkowym okresie terapii bardzo ważne jest zrozumienie problemów i stanu emocjonalnego pacjenta, motywowanie go do leczenia i wspieranie psychologiczne – podkreśla dr n. med. Jan Brykalski.

– Depresję można skutecznie leczyć, ale leczenie jest dłuższym procesem. Ważne, aby rozpoznać problem i jak najszybciej zacząć go rozwiązywać – mówi dr n. med. Jan Brykalski.

Depresja do niedawna była traktowana nieco lekceważąco, jako przewlekły stan przygnębienia lub choroba ludzi, którzy mają za dużo czasu, więc mogą się nad sobą rozczulać. Tymczasem to poważne zaburzenie zdrowia psychicznego, choć jego początki mogą być dość niewinne. Nie ma jednego typowego przebiegu depresji, ale choroba zwykle zaczyna się od narastającego uczucia smutku i przygnębienia, do którego z czasem dołącza spadek zainteresowania własnym życiem i brak odczuwania przyjemności ze spraw i aktywności, które wcześniej przynosiły radość (hobby, spotkania ze znajomymi, sport itp.). Długotrwale obniżony nastrój wywołuje negatywne myślenie, któremu często towarzyszy poczucie własnej bezwartościowości, beznadziei i nieuzasadnionej winy. Chory zaczyna uważać, że absolutnie nic już od niego nie zależy, a jedyna przyszłość, jaka się przed nim rysuje, pełna jest fatalistycznych scenariuszy. Ciągłe uczucie zmęczenia i znużenia sprawia, że z trudem zmusza się on do codziennego funkcjonowania: wstawania z łóżka, pójścia do pracy czy zajęcia się dziećmi. Trudności w koncentracji uwagi i zapamiętywaniu łączą się z ogromnym wysiłkiem przy podejmowaniu nawet prostych decyzji.

Zewnętrznymi oznakami depresji mogą być m.in. zmiany apetytu i wagi ciała (najczęściej ich spadek, rzadziej odwrotnie) oraz zaburzenia snu, takie jak utrudnione zasypianie czy płytki, przerywany sen. Często łączą się one z innymi objawami somatycznymi, np. wzrostem ciśnienia tętniczego czy przewlekłymi bólami brzucha lub głowy.

U osób cierpiących na depresję wraz z pogłębianiem się choroby da się zauważyć obniżenie sprawności psychoruchowej. Chorzy mówią wolniej niż dotychczas, ograniczają mimikę i gestykulację, dużo rzadziej nawiązują kontakt wzrokowy ze swoimi rozmówcami. Są bardziej lękliwi i drażliwi, z trudem podtrzymują dotychczasowe relacje z innymi ludźmi. Często wycofują się z kontaktów nawet z rodziną i przyjaciółmi.

Zdarza się, że takie osoby, przez chorobę odcięte od wsparcia najbliższych, zaczynają myśleć o własnej śmierci. Przekonane, że nie mają po co żyć, decydują się na samobójstwo. Bywa, że osoba cierpiąca na ciężki zespół depresyjny, czasem połączony z psychozą lub halucynacjami, planuje tzw. samobójstwo rozszerzone, w którym chce odebrać życie nie tylko sobie, ale i własnemu dziecku lub małżonkowi. Motywem zabójstwa jest chęć chronienia ich przed sytuacją bez wyjścia, nieszczęściem i cierpieniem, a także różnymi zagrożeniami.

Jeśli wiemy, że wśród naszych bliskich są osoby cierpiące na depresję, zwróćmy szczególną uwagę na pojawiające się u nich napady paniki, ostry niepokój, długotrwałą bezsenność, nadużywanie alkoholu i zobojętnienie. Właśnie te symptomy najczęściej poprzedzają próby samobójcze.

Nie ma dokładnych danych na temat tego, ile osób w Polsce porywa się na własne życie z powodu depresji, ale i tak skala tego zjawiska jest zatrważająca: w 2014 roku samobójstwo popełniło 5237 mężczyzn i 928 kobiet. To dwukrotnie więcej niż było ofiar wypadków drogowych! Zakłada się, że przynajmniej część z tych samobójstw ma podłoże depresyjne wywołane różnymi czynnikami: rozwodem, śmiercią najbliższych, utratą pracy lub wręcz przeciwnie – przepracowaniem i poczuciem przytłoczenia przez nazbyt szybkie odniesienie życiowego sukcesu, na który osoby te nie były psychicznie przygotowane.

Depresja nie musi wygrywać

Jesteśmy wychowani w kulturze, w której osoby z problemami psychicznymi bywają traktowane podejrzliwie i nieufnie. Zdarza się, że chorzy na depresję, nie chcąc spotykać się ze społecznym ostracyzmem, ukrywają przed światem własny stan. U mężczyzn niechęć do szukania pomocy pogłębia także zakorzenione w nich przekonanie, że „chłopaki nie płaczą”. Do tego większość osób nie wie, czego się może spodziewać po wizycie u psychologa lub psychiatry i ta niewiedza ich dodatkowo paraliżuje.

– Wybór metody leczenia zależy od osobistych preferencji pacjenta. Lekarz i psycholog mogą pomóc w doborze terapii możliwie najbardziej optymalnej w danym momencie. W łagodnych epizodach depresji skuteczność leczenia farmakologicznego i właściwie prowadzonej psychoterapii jest podobna. W umiarkowanych i ciężkich przypadkach stosowanie leków może być bezwzględnie konieczne, ale i wtedy psychoterapia może pomóc w dojściu do pełni zdrowia i do zapobiegania nawrotom. Obecnie stosowane leki przeciwdepresyjne są bezpieczne, ich stosowanie nie wiąże się z dużym ryzykiem działań niepożądanych. Zwykle nie działają od razu: efekty pojawiają się zazwyczaj po 2–3 tygodniach – mówi dr n. med. Jan Brykalski.

Podstawą leczenia depresji jest właściwa diagnoza i pełne rozpoznanie powodów choroby. Tylko znając rzeczywiste problemy pacjenta, można działać naprawdę skutecznie. Na tym etapie bardzo ważne jest także zaplecze społeczne i zaangażowanie w walkę z chorobą rodziny i przyjaciół.

Test na depresję

Nie istnieje lista „żelaznych pytań”, dzięki której można u siebie stwierdzić lub wykluczyć depresję, ale mając jakiekolwiek wątpliwości co do swojego stanu, warto zadać sobie poniższe pytania i, po udzieleniu twierdzących odpowiedzi, poszukać pomocy u specjalisty. Jeśli „tak” pojawi się przy pytaniu 8, trzeba się udać do lekarza jak najszybciej!

  • Czy ostatnio smucę się częściej niż zwykle?
  • Czy rzeczy, które zawsze sprawiały mi radość, ostatnio cieszą mnie mniej albo wcale?
  • Czy mam problem ze snem: nie mogę zasnąć, budzę się nad ranem lub przeciwnie – jestem znacznie bardziej senny niż zazwyczaj?
  • Czy czynności, które wcześniej nie sprawiały mi żadnej trudności, ostatnio wydają się zadaniem bardzo trudnym lub wręcz niemożliwym do wykonania?
  • Czy jestem bardziej poddenerwowany niż zwykle?
  • Czy zauważyłem u siebie znaczny spadek apetytu?
  • Czy jestem mniej zainteresowany sprawami seksu?
  • Czy pojawiają się u mnie myśli o braku chęci do życia albo o samobójstwie?

Depresja, objawy i leczenie depresji w Encyklopedii Zdrowia

autor Agnieszka Szmuc
Data dodania 17.01.2018
Data ostatniej aktualizacji 16.01.2019