Otyłość brzuszna. Dieta na brzuch

Potocznie nazywana mięśniem piwnym, wbrew pozorom, wcale do żartów nie skłania. Charakteryzuje ją odkładanie się tkanki tłuszczowej wewnątrz jamy brzusznej. Częściej dotykająca mężczyzn otyłość brzuszna, albo inaczej wisceralna, czyli trzewna – typu jabłko – obejmująca pas brzucha i klatki piersiowej, jest bardzo groźna dla zdrowia. Otyłość brzuszną trzeba leczyć, ponieważ stanowi nie tylko problem estetyczny, lecz zagrożenie zdrowia i życia. I nie jest skutkiem wyłącznie nieposkromionego apetytu i przypadłością piwoszy.

 – Otyłość to związane z nadmiernym rozwojem tkanki tłuszczowej zwiększenie masy ciała znacznie powyżej prawidłowych wartości, przyjętych dla danej płci i wieku. Oficjalnie uznaje się ją za chorobę przewlekłą. Na podstawie rozmieszczenia tkanki tłuszczowej w poszczególnych częściach ciała można ocenić zagrożenie zdrowotne. Wyróżnia się dwa typy otyłości: androidalną (zwaną również brzuszną, wisceralną, trzewną, centralną, typu jabłko), i gynoidalną (tzw. pośladkowo-udową, typu gruszka) – wyjaśnia dr Monika Dąbrowska-Molenda – dietetyk, specjalista Medicover.

Dlaczego nadmiar tkanki tłuszczowej gromadzi się w okolicy brzucha?

W tym miejscu tkanka tłuszczowa zawiera najwięcej naczyń krwionośnych, łatwiej się w niej gromadzi tłuszcz, który jest uwalniany w sytuacjach stresowych.

– Otyłość brzuszna jest typowa dla mężczyzn. U kobiet ten typ otyłości pojawia się rzadziej, jeżeli już, to z reguły w okresie menopauzy, chyba że jest uwarunkowany genetycznie. Odkładająca się w obrębie jamy brzusznej tkanka tłuszczowa jest niezwykle aktywna metabolicznie, co z kolei wiąże się z tym, że tkanki stają się oporniejsze na działanie insuliny, odpowiedzialnej za dostarczanie glukozy z krwi do komórek, w których może być ona przetwarzana. Bardziej zdumiewający jest fakt, że osoby, u których tkanka tłuszczowa ma tendencję do odkładania się w części pośladkowo-udowej, są przez nią niejako chronione przed chorobami układu sercowo-naczyniowego oraz metabolicznymi – mówi dr Monika Dąbrowska-Molenda.

– Nadmiar tkanki tłuszczowej w jamie brzusznej może występować także u osób z prawidłową lub lekko podwyższoną masą ciała i stanowić dla nich czynnik ryzyka powstawania chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego, może również być przyczyną udaru mózgu – uzupełnia.

Od czego robi się otyłość brzuszna? Nie tylko piwo...

Nieracjonalne żywienie, źle zbilansowana dieta – tłuste potrawy, czy życie w stresie – to najczęściej wymieniane przyczyny otyłości brzusznej. Ale sprzyjających czynników jest znacznie więcej.

– Przyczyną otyłości jest zwiększone przyjmowanie energii z pożywienia w stosunku do jej zużycia, chociaż nie zawsze jest ona bezpośrednią konsekwencją przejadania się i braku aktywności fizycznej. Determinują ją również czynniki genetyczne (nie więcej niż 20% przypadków), nieprawidłowe i nieregularne odżywianie, zaburzenia czynności gruczołów dokrewnych, zażywanie niektórych leków. Bardzo często otyłość jest uwarunkowana ekonomicznie i psychospołecznie – niewłaściwe nawyki żywieniowe wyniesione z domu czy „zajadanie stresów”. Prawdopodobieństwo jej wystąpienia zwiększa stałe przekarmianie w dzieciństwie – mówi dr Monika Dąbrowska-Molenda. – Jednak w większości przypadków zwiększona masa ciała spowodowana jest nadmiernym spożywaniem składników energetycznych pożywienia, czyli tłuszczu oraz słodyczy, i wiąże się zwykle ze wzrostem poziomu „złego cholesterolu” we krwi, czyli frakcji LDL oraz trójglicerydów, których nadmiar powoduje wzrost w organizmie ilości wolnych rodników, przyspieszających powstawanie zmian miażdżycowych – dodaje.

Groźne powikłania otyłości brzusznej

Otyłość brzuszna stanowi nie tylko problem estetyczny, ale poważne zagrożenie dla zdrowia. Ponieważ jest związana z odkładaniem się tkanki tłuszczowej, zagraża prawidłowemu funkcjonowaniu narządów wewnętrznych – otłuszczone narządy jamy brzusznej pracują gorzej. Osoby z otyłością brzuszną są bardziej narażone na wiele chorób, m.in.: układu krążenia, choroby serca, nadciśnienie, miażdżycę, cukrzycę typu 2, insulinoodporność, niski poziom dobrego cholesterolu (HDL) czy bezdech senny. – Jednoczesne występowanie otyłości brzusznej, nadciśnienia tętniczego, podwyższonego poziomu trójglicerydów i obniżonego poziomu frakcji HDL, upośledzonej tolerancji glukozy, insulinooporności lub cukrzycy typu 2, diagnozuje się jako tzw. zespół metaboliczny, który wiąże się ze znacznie większym prawdopodobieństwem rozwoju miażdżycy – wyjaśnia dr Monika Dąbrowska-Molenda.

Dieta na brzuch

Jeśli chcemy pozbyć się nadmiaru tłuszczu z brzucha, konieczna jest zmiana nawyków żywieniowych – regularne spożywanie posiłków, odstawienie alkoholu – i ruch. Nie musimy chudnąć w bardzo szybkim tempie. Najważniejsze jest zmniejszenie ilości tłuszczu w jamie brzusznej, które się przełoży na mniejszy obwód. – Walkę z otyłością należy zacząć od wprowadzenia 4–5 posiłków dziennie, niedużych, i spożywanych dość wolno, ale o regularnych porach. Ważne jest wybieranie produktów z niskim indeksem glikemicznym i ograniczenie tłuszczu. Należy eliminować słodycze, wysoko przetworzoną żywność, białe pieczywo i produkty mączne, bardzo słodkie owoce i warzywa o wysokim indeksie glikemicznym, piwo, drinki i mocny alkohol. To, czy w umiarkowanych ilościach można pić wytrawne wina, zależy od stanu zdrowia i stopnia otyłości – radzi dr Monika Dąbrowska-Molenda.

Sposoby na proporcjonalną sylwetkę

Do odzyskania i utrzymania proporcjonalnej sylwetki, oprócz właściwie zbilansowanej diety niezbędna jest aktywność fizyczna. Zaczynać należy od ćwiczeń o umiarkowanej intensywności, angażujących duże grupy mięśni. Wskazane są sporty wodne, np. pływanie, i unikanie intensywnych ćwiczeń, mogących szkodzić stawom i kręgosłupowi.

– Niezmiernie ważne jest włączenie dodatkowej aktywności fizycznej, ale trzeba pamiętać o tym, że musi być ona dostosowana do możliwości danej osoby. W ramach leczenia otyłości wprowadza się od 3 do 5 razy w tygodniu 30-minutowy marsz, jogging, pływanie, gry typu badminton lub siatkówka, jazdę na rowerze lub rowerku treningowym, ćwiczenia aerobowe itp. – radzi dr Monika Dąbrowska-Molenda.

Zapobieganie otyłości brzusznej

Otyłość brzuszną, definiowaną jako obwód talii wynoszący ponad 80 cm u kobiety i 94 cm u mężczyzny, można łatwo wykryć u lekarza. – Otyłość brzuszną widać bardzo wyraźnie, jednak mężczyźni o wiele częściej niż kobiety akceptują swój wygląd. Często dostrzegają problem skłaniający ich do wizyty u lekarza dopiero wtedy, gdy zaczynają odczuwać spadek wydolności fizycznej i pojawią się kłopoty z codzienną aktywnością – mówi dr Monika Dąbrowska-Molenda. Ale zanim trafimy do kardiologa czy diabetologa z niepokojącymi objawami, sami możemy wykonać pomiar obwodu pasa, i w razie niepokojących wyników, zacząć pracę nad swoim organizmem, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia ewentualnych, związanych z otyłością, powikłań.

Kiedy zaczyna się otyłość

– Typ otyłości można w prosty sposób określić, obliczając stosunek obwodu talii do obwodu bioder za pomocą tzw. wskaźnika WHR (Waist Hip Ratio). Możemy go zmierzyć samodzielnie w domu, wykorzystując do tego taśmę krawiecką.

Według WHO, otyłość gynoidalną stwierdza się, gdy wskaźnik WHR wynosi u mężczyzn poniżej 0,90, a u kobiet poniżej 0,85. Przy wartościach WHR u mężczyzn od 0,90 do 0,99, a u kobiet od 0,80 do 0,84 mówimy o wskaźniku podwyższonego ryzyka. Typ centralny, czyli otyłość brzuszna, występuje, gdy stosunek obwodu pasa do bioder wynosi u mężczyzn powyżej 0,90, a u kobiet ponad 0,85. Należy zaznaczyć, że są różne kryteria otyłości brzusznej (wg IDF – Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej – obwód talii 94 cm u mężczyzn i 80 cm u kobiet; wg NCEP-ATPIII – amerykańskiego Narodowego Programu Edukacji Cholesterolowej – 102 M i 88 K).

Walka z otyłością. Racjonalne żywienie

Bardzo istotną przyczyną otyłości jest nieracjonalny sposób odżywiania, który w szczególności dotyczy mężczyzn. Racjonalność żywienia obejmuje nie tylko ilość i jakość posiłków, ale także ich regularność, która w przypadku mężczyzn (niejednokrotnie ze względu na rodzaj wykonywanej pracy) wypada zdecydowanie na niekorzyść. Często jedzą w pośpiechu, o różnych porach, pomijając śniadania, za to spożywając obfite kolacje, niekiedy późnym wieczorem, a nawet nocą, w ciągu dnia zaspokajając głód wysokokalorycznymi przekąskami o niskiej wartości odżywczej, przyczyniającymi się do tycia. Do tego dochodzi brak systematycznej aktywności fizycznej. 

Autor: Jolanta Witkowska